Latanie samolotami jest dla wielu z nas ciężkim przeżyciem, nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy na pokładzie. Chociaż lotnictwo to najbezpieczniejszy środek transportu, wielu ludzi przeraża myśl o wznoszeniu się w powietrze.

Jeżeli kiedykolwiek wybieraliście się w podróż samolotem, niejednokrotnie musieliście słyszeć od swoich bliskich „daj znać, gdy wylądujesz!”. Oczywiście każdy z nas na pewno wyśle wiadomość czy zadzwoni, ale równie dobrą opcją kontroli lotu jest jego samodzielnie sprawdzenie! W sieci znajdziemy kilka witryn oferujących podgląd na żywo danego przelotu, ale jak działają takie strony i czy warto jest polecać je bliskim, żeby sami mogli sprawdzać, co się z nami dzieje, gdy jesteśmy w powietrzu?

Jedną z najpopularniejszych firm tego typu jest Flightradar24. Po wejściu na stronę naszym oczom ukazuje się mapa świata. Po przybliżeniu interesującego nas obszaru zauważymy małe grafiki samolotów, symbolizujące konkretne loty. Po kliknięciu w jeden z nich uzyskamy takie informacje jak nazwa i model samolotu, prędkość czy wysokość. Flightradar24 oferował również podgląd tego, co widzą piloci w kokpicie! Obraz oczywiście nie był nadawany przez kamerę, ale opierał się na zdjęciach Google Earth. Google zrezygnowało jednak ze wspierania tej wtyczki, dlatego Flightradar24 zaczęło pracę nad własnym systemem 3D, chwilowo wyłączając tę funkcję.

flightradar24

Jak działa Flightradar24?

System, dzięki któremu Flightradar24 zdobywa informacje i pokazuje na mapie pozycje samolotów, nazywa się ADS-B, automatic dependent surveillance – broadcast. To znaczy, że na mapie witryny pojawią się tylko te samoloty, które wyposażone są w specjalne nadajniki. Według Flightradar24 obecnie 80% komercyjnych statków powietrznych latających nad Europę wyposażone są w ADS-B. W przypadku Stanów Zjednoczonych liczba ta wynosi 55%.
Oczywiście sam nadajnik umieszczony na pokładzie samolotu nie wystarczy, przesyłany sygnał musi ktoś odebrać. Zanim pozycja samolotu pokaże się na mapie naszego komputera, pierwszym krokiem, jest ustalenie położenia maszyny dzięki satelicie. Następnie komputer przetwarza swoją pozycję i przesyła do nadajników umieszczonych na ziemi. Podstawowym zadaniem modułu ADS-B nie jest jednak informowanie o swojej pozycji. Jest to bardzo skomplikowany system, który przede wszystkim pokazuje pilotowi najnowsze informacje na temat pogody i terenu. Funkcja wykorzystywana przez Flightradar24 jest zaledwie jednym z dodatków! Po wprowadzeniu ADS-B w tryb „S”, samolot około raz na sekundę przesyła dane GPS, czyli współrzędne geograficzne wraz z wysokością, a także swoją prędkość. Oprócz tego widoczne jest unikalne oznaczenie samolotu czy np. numer lotu. Dodatkowo przechwytywane są specjalne kody, które można rozczytać.

Np. w przypadku awarii będzie to 7700, a porwania 7500. Zaletą ADS-B jest to, że praktycznie każdy z nas jest w stanie takie urządzenie zamontować w swoim domu. Na tym polega też funkcjonowanie Flightradar24.

flightradar

Twój własny odbiornik ADS-B

Tysiące prywatnych odbiorników umieszczonych na całym świecie przez miłośników np. lotnictwa czy radiofonii, wysyłają dane do serwera Flightradar24. Nieskomplikowane urządzenie potrafi odczytać dane statku powietrznego oddalonego o około 150-250 km, a całość przesyłana jest przez niezaszyfrowany kanał. Antena, przechwytująca częstotliwość 1090 MHz, musi być oczywiście umieszczona w możliwie jak najwyższym miejscu i nie powinna być osłonięta z żadnej strony innymi budynkami. Profesjonalny i dobrze skonfigurowany sprzęt odbierze sygnał oddalony nawet o 400 km.

Sprawdź konkretny lot

Strona Flightradar24 pokazuje mnóstwo połączeń, a także wyposażona jest w wyszukiwarkę. Możemy odnaleźć interesujący nas lot po jego numerze (IATA lub ICAO), nazwie samolotu czy linii lotniczej. Gdy znajdziemy szukany samolot, wyświetlimy jego realną pozycję, a w przypadku, gdy maszyna jest już na ziemi, możemy prześledzić jej dokładną drogę wraz z wszystkimi parametrami w poszczególnych miejscach.
Strony oferujące taką funkcjonalność posiadają też mobilne odpowiedniki. Flightradar24 wyposażył swoją aplikację w ciekawą funkcję, dzięki której po skierowaniu telefonu, a dokładnie obiektywu aparatu na niebo na widoczną gołym okiem maszynę, uzyskamy informacje na jej temat.

Flightradar24 i wszystkie odpowiedniki to bardzo ciekawe i przydatne narzędzie. Każda osoba wyposażona w urządzenie podpięte do internetu może obserwować loty swoich bliskich, ale też setki innych maszyn. Warto jest informować rodzinę czy znajomych o takiej możliwości, ponieważ zasięg telefonów komórkowych kilkadziesiąt kilometrów nad ziemią, a tym samym jego funkcjonalność, jest praktycznie zerowa.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone