Kontrowersyjna ustawa o policji, bądź nazywana przez jej przeciwników „inwigilacyjna”, wejdzie w życie 7 lutego 2016 roku. To oznacza, że policja, ale także inne służby, będą miały szybki i praktycznie nieograniczony dostęp do każdej aktywności w sieci, jaką podejmie wybrana przez nich osoba.

Ustawa o policji wprowadza do prawa wiele nowości. Przede wszystkim ulegnie zmianie kontrola operacyjna, która dotychczas opierała się na sprawdzaniu korespondencji, przesyłek czy podsłuchiwaniu pomieszczeń. Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło jednak nowość, dającą służbom praktycznie nieograniczony wgląd w dane internetowe. Obecne prawo owszem pozwalało na przegląd informacji zbieranych np. przez operatorów, ale tylko za zgodą sądu. Gdy ustawa wejdzie już w życie, wystarczy przesłany przez policję wniosek do usługodawcy, a ten zmuszony będzie udostępnić dane na temat swojego klienta.

Sąd nadal będzie tu miał znaczenie, ponieważ służby raz na pół roku będą musiały „spowiadać” się z tego, co robią, ale kontrola ograniczy się do sądu okręgowego i zapewne oprze się na zasadzie „trzeba przesłać”, „trzeba przyjąć”. Choć sam pomysł jest mocno kontrowersyjny, pikanterii dodaje fakt, że policja nie będzie korzystać ze swoich praw tylko i wyłącznie w trakcie np. śledztwa. Służby swoje nowe uprawnienia będą mogły wykorzystywać prewencyjnie, czyli będą inwigilować osoby, które mogą wydawać się podejrzane, ale też te kompletnie losowe. O samej ustawie pisaliśmy w jednym z naszych poprzednich tekstów – Nowelizacja ustawy o policji i innych służbach specjalnych.

Czym są dane internetowe?

Ciężko jest jednoznacznie określić co wchodzi w skład danych internetowych. Na pewno będzie to adres IP czy MAC, ale przede wszystkim chodzi tu o odwiedzane przez nas strony. Czas ile na nich spędzamy i zakres aktywności. Śledzący będą wiedzieć, gdzie się logujemy, ale nie zobaczą np. naszych korespondencji.

Na pewno wielu z was ma znajomych, którzy nie posiadają kont na portalach społecznościowych. Zdecydowana większość jednak swoją prywatność bardzo obnaża w sieci, a w obliczu nowelizacji ustawy takie praktyki są bardzo nierozsądne. Na pewno nikt nie chciałby, aby jego aktywność w sieci była inwigilowana przez obce osoby, szczególnie gdy tak naprawdę nie robimy nic złego.

Jak jednak uchronić się przed inwigilacją? Internet udostępnia nam kilka narzędzi, dzięki którym przeglądanie jego zawartości stanie się anonimowe, niemożliwe do wyśledzenia. 

VPN

VPN, czyli Virtual Private Network (wirtualna prywatna sieć) wykorzystuje wirtualne połączenia internetowe, a przesyłane przez nie dane są szyfrowane. To znaczy, że wszystkie odwiedzane przez nas strony nie są wyświetlane bezpośrednio, ale najpierw przechodzą przez wirtualny serwer. Może on być zlokalizowany w dowolnym miejscu na świecie.

Jak to działa?

W przypadku kiedy odwiedzamy jakąś stronę, np. http://spyshop.pl bez użycia VPN, nasz dostawca internetu będzie o tym wiedział, ponieważ połączyliśmy się z witryną bezpośrednio. Jeżeli użyjemy VPN, otrzymamy zupełnie nowy adres IP, zgodny z lokalizacją serwera, a usługodawca otrzyma informacje tylko o tym, że go wykorzystaliśmy. Dane na temat stron, jakie odwiedziliśmy w następnej kolejności, nie będą już dostępne. Dzieje się tak, gdyż połączenie jest bardzo mocno szyfrowane i praktycznie niemożliwe do przejęcia przez osoby trzecie.

korzystanie z VPN

test

Warto korzystać z VPN z kilku powodów. Po pierwsze jego obsługa jest bardzo prosta, ale przede wszystkim pozwala chronić nas przed zbieraniem przez dostawców internetu takich informacji, jak odwiedzane strony czy pobierane pliki. Do takich danych, dzięki nowelizacji ustawy, będzie także miała dostęp policja.

Sieć TOR

sieć Tor

TOR, czyli The Onion Router pozwala użytkownikom korzystać z sieci w pełni anonimowo. To rozwiązanie w kwestii zapobiegania inwigilacji wydaje się najlepszym, ale jak działa?
Gdy jesteśmy podłączeni do sieci TOR, np. poprzez specjalną wyszukiwarkę, sygnał z serwera docelowego np. http://spyshop.pl, przybywa bardzo długą drogę, nim do nas dotrze. Zanim wyświetli się witryna sklepu na ekranie monitora, przejdzie ona przykładowo przez serwer w USA, następnie np. w Anglii, Francji, a dopiero na końcu do nas. Cała wędrówka oczywiście jest zaszyfrowana, a nasza tożsamość praktycznie nie do wykrycia. TOR jest naprawdę skuteczną siecią, czego dowodem jest jej usilna próba kontroli przez FBI czy CIA. Niektóre witryny blokują jednak dostęp dla użytkowników wykorzystujących TOR. Dobrym pomysłem jest wtedy korzystanie z obu przedstawionych tu rozwiązań, czyli VPN+TOR. Daje nam to jeszcze większą anonimowość, niż tylko jedno z wybranych narzędzi, ale dzięki wirtualnej prywatnej sieci, nie ujawniamy tego, że korzystamy z TORa.

Należy też pamiętać, że jeżeli chcemy zachować swoją anonimowość, nie logujmy się do swoich kont społecznościowych za pomocą VPN lub TOR. Nie sprawdzajmy lokalizacja w mapach Google itp. TOR musi być także prawidłowo skonfigurowany. Pamiętaj też, że istnieje wiele czynników wpływających na stopień bezpieczeństwa naszych danych i czasami nawet TOR nie daje 100% pewności.

DuckDuckGo

Najlepszym rozwiązaniem dla osób ceniących sobie prywatność jest absolutne zrezygnowanie z usług przeglądarki Google. Jak doskonale wiecie, zbiera ona mnóstwo informacji na nasz temat, co w przypadku ustawy „inwigilacyjnej” może być dla nas szkodliwe. W sieci znajdziemy kilka dobrych odpowiedników, które nie magazynują informacji na temat użytkowników.

duck duck go

Jedną z najpopularniejszych jest DuckDuckGo, która swoim wyglądem bardzo przypomina Google. Dostępna jest pod tym adresem https://duckduckgo.com i naprawdę warto z niej korzystać, jeżeli cenimy sobie swoją prywatność. Wyszukiwarka nie śledzi nas, dlatego wyszukiwane wyniki przeważnie wyświetlą się w języku angielskim. Oczywiście polskie także się pojawiają i jest ich dużo, ale mimo to warto poświęcić ten szczegół na rzecz anonimowości.

Kwestia bezpieczeństwa w sieci i anonimowości na naszym blogu poruszana jest bardzo często. Z racji wprowadzania nowelizacji ustawy, problem ten nabiera całkowicie nowego wymiaru. Silne hasła i obnażanie swojej prywatności z głową nie będą już jedynymi kwestiami, na które warto zwracać uwagę w Polsce. Jeżeli chcemy uchronić się przed inwigilacją, a chyba każdy z nas chciałby swobodnie poruszać się w internecie bez uwagi osób trzecich, powinniśmy mocno zastanowić się nad zaoferowanymi wyżej rozwiązaniami.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone