Po ponad 70 latach działalności polski Instytut Włókiennictwa wynalazł patent spadający z nieba dla obawiających się kradzieży danych, patent na szpiegów i złodziei. Wyobraź sobie tylko, o ile prostsza byłaby ochrona Twojej prywatności, gdyby gabinet był wyklejony antypodsłuchowymi tapetami, a smartfon schowany w etui, od którego odbijają się próby włamania.

To jedne z pomysłów, które zasugerował Instytut Włókiennictwa w Łodzi, pracujący nad tkaninami tłumiącymi pole elektromagnetyczne. Jak powiedziała profesor Jadwiga Sójka-Ledakowicz, dzisiaj jesteśmy otoczeni urządzeniami elektronicznymi, czy to w domu i pracy, czy w placówkach medycznych.

Dla zelektronizowanej codzienności bezpieczną przeciwwagą są materiały barierowe, które przydadzą się zarówno Tobie, jak i dużym firmom o międzynarodowym zasięgu, placówkom medycznym, osobom żyjącym z ryzykownych zawodów i pracującym z wrażliwymi danymi.

Jak powstały antypodsłuchowe materiały?

Naukowcy wzięli na warsztat materiały włókiennicze i nanieśli na nie cieniutkie powłoki metaliczne, które zrobili z metali przewodzących, ich stopów lub tlenków metali.

Taki materiał – w zależności jego składu – będący barierą dla pola elektromagnetycznego, tłumi je w zakresie częstotliwości od 50 Hz do 2 GHz.

Gołym okiem widać, jaki połysk powłoki nadają materiałom, jednak któż by się spodziewał, że komórka – która wskazywała pełny zasięg na ekranie – owinięta w taką tkaninę będzie zachowywać się jak niedostępna, mimo że znajduje się zaledwie kilkadziesiąt centymetrów od dzwoniącej osoby?

Tak właśnie działa tłumienie pola elektromagnetycznego. Jaki wpływ na szpiegowanie telefonów komórkowych może mieć etui antyszpiegowskie na smartfon?

Zdalny podsłuch nie byłby możliwy, ale…

Na filmiku (link na końcu artykułu) widzimy, że na komórkę owiniętą materiałem antypodsłuchowym nie można się dodzwonić. Wyobraźmy sobie, że żona zainstalowała mężowi podejrzewanemu o zdradę program antyszpiegowski na smartfon, np. SpyPhone Android Extreme.

Małżonka, wyobrażająca sobie partnera w dwuznacznych sytuacjach z obcą kobietą w hotelowym, przytulnym pokoiku zamiast w podróży do warszawskiego Mordoru, dzięki szpiegowskiemu programowi na Androida mogłaby zdalnie podsłuchiwać jego otoczenie.

Musiałaby tylko zadzwonić ze swojej komórki – tej nadzorującej szpiegowanie – na telefon męża, aby włączyć potajemnie mikrofon. Mogłaby posłuchać dźwięków z otoczenia męża lub włączyć tak samo ukryte nagrywanie, a plik zostałby potem przesłany na serwer.

Niestety – jeżeli niewierny mąż trzymałby smartfona w antypodsłuchowym etui na hotelowej szafce, kobieta obeszłaby się smakiem, jeżeli chodzi o te funkcje…

Lecz w końcu zepsuta druga połówka pomarańczy wyciągnęłaby smartfona z antyszpiegowskiego futerału, a SMS-y, MMS-y, wiadomości wysłane przez Messengera i Skype’a, lista wykonanych połączeń, intymne zdjęcia zrobione aparatem – trafiłyby do szpiegującej małżonki, która czekałaby na powrót męża z gorzkim zawodem.

Jak antyszpiegowskie materiały zmienią przyszłość?

Nie tylko etui na smartfony mogłyby być antyszpiegowskie – Instytut Włókiennictwa sugerował, że torebki przyszłości mogą mieć specjalne, antypodsłuchowe kieszonki na telefony komórkowe, a także antykradzieżowe, tłumiące pole elektromagnetyczne wnęki na karty płatnicze, których zdalne kopiowanie już dawno wyszło z bajek.

Czy doczekamy się też ubrań z takimi kieszeniami, wyłożonych metalicznymi, antypodsłuchowymi materiałami budek telefonicznych w korporacjach czy pokrowców i parawanów chroniących neurochirurgów i ich pacjentów podczas badań prześwietlających?

Instytut Włókiennictwa zapowiedział już ostatni z wymienionych pomysłów, ba – testował już innowacyjne materiały w diagnostyce medycznej.

Nie tylko neurochirurdzy chcą przeciwdziałać promieniowaniu elektromagnetycznemu

Profesor Jadwiga Sójka-Ledakowicz przypomniała, że na pole elektromagnetyczne emitowane przez urządzenia diagnostyczne narażeni są nie tylko pacjenci, ale przede wszystkim personel mający z nimi do czynienia na co dzień.

Wobec świeżych planów dla prekursorskiego pomysłu definicja pokoju z głuchymi, wyściełanymi materiałem ścianami nabiera nowego znaczenia.

Z tłumiących promieniowanie materiałów powstaną okładziny ścienne, pokrowce i parawany minimalizujące dziś mające się dobrze ryzyko związane z oddziaływaniem promieniowania na ludzki organizm.

Naukowcy podkreślili też, że materiały tłumiłyby wzajemne oddziaływanie na siebie sprzętów do rezonansu magnetycznego, dzięki czemu rozwiałyby się wątpliwości dotyczące wiarygodności wyników, jakie podnoszą niektórzy lekarze.

„Kochanie, musimy zmienić wystrój biura”

Materiały antyszpiegowskie mogą podbić branżę wystroju wnętrz, bo który biznesmen – czy to ze zdroworozsądkowymi obawami, czy paranoicznymi myślami – nie chciałby mieć gabinetu wyklejonego antypodsłuchową tapetą i okien z antyszpiegowskimi roletami?

Pomieszczenia serwerowni banków, pokoje urzędników pijących ze spokojem kawę, gabinety w przeróżnych instytucjach publicznych, salki w siedzibach firm i wynajmowane sale konferencyjne – pomieszczenia, których każdy metr kwadratowy były chroniony antypodsłuchowym materiałem, zyskałyby na wartości.

Ale czy antyszpiegowskie materiały mają szanse zastąpić generatory szumu, systemy antypodsłuchowe współcześnie dbające o bezpieczne rozmowy, chroniące przed każdym rodzajem inwigilacji; skutecznie generujące zakłócenia akustyczne tak, że osoba podsłuchująca zyskuje tylko niezrozumiałe, bezużyteczne nagranie, na którym zjedzą sobie zęby specjaliści od rekonstrukcji nagrań?

Jedno jest pewne – ani pionierskie wynalazki w dziedzinie zapobiegania podsłuchom, ani najnowocześniejsze sprzęty – których wartość liczy się nawet w dziesiątkach tysięcy złotych – nie zapobiegną zdradzieckim osobom ze zbyt długimi językami.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone