Policzki czerwone jak wytrawne wino rozlane na jasnym dywanie, palące uczucie wydobywającego się spod skóry gorąca, którego nie ochładzają palce zimne od kieliszków schłodzonej wódki czy kufla z orzeźwiającym piwem…

Upojenie alkoholowe daje natrętnie o sobie znać jak ćmiący ból głowy, ale mimo tego niektórzy wsiadają za kółko, pewni, że procenty wywietrzeją im z głowy, a jazda samochodem zmusi ich do koncentracji i pobudzi.

(Nie)stety – albo i stety, to nie Christine Stephena Kinga, która przejmie panowanie nad kierownicą, kiedy u kierowcy rozespany refleks zawiedzie.

Nie mają jak sprawdzić, czy są faktycznie trzeźwi – ale teraz mogą to bezpłatnie zrobić krakowianie, którzy mają komisariat o rzut freesbe z zakrapianej imprezy czy świątecznego spotkania… albo także z domu, kiedy chcą zbadać swoją trzeźwość przed pracą.

Dokładnie – mowa o dobrowolnym udaniu się na komisariat, mniej czy bardziej twardo stąpając po ziemi. Mam się zbadać na komisariacie? Dopadną mnie, będą maglować, pytać, czy przyjechałem autem, a może jeszcze zatrzymają do wytrzeźwienia!

Otóż strach ma wielkie oczy, bowiem w Komendzie Miejskiej w Krakowie i komisariatach otworzono punkty samodzielnego pomiaru trzeźwości.

Chociaż krakowiacy sugerują, że bardziej przydałyby im się ogólnodostępne maski przeciwsmogowe, policyjne alkomaty dostępne do ręki dla Kowalskiego i Nowaka to pomysł wart bliższego zapoznania się.

Badanie alkomatem na komisariacie – jak samodzielnie zbadać poziom alkoholu we krwi?

Po dotarciu do samodzielnego punktu badania trzeźwości przywita Cię słonecznie żółta tablica z prostą instrukcją i przypiętym alkomatem, przypominającym podłużną tubę, w którą musisz dmuchnąć, aby dowiedzieć się, czy możesz prowadzić samochód.

Policyjny alkomat AlcoBlow jest łatwy w użyciu jak latarka, którą uruchamiasz jednym przyciskiem. Po jego naciśnięciu alkomat jest gotowy do użycia, kiedy zaświeci się zielona dioda.

Przed startem badania przełknij ślinę, nabierz powietrza do płuc, gdybyś za chwilę chciał nadmuchać balon albo dmuchnąć w papierową, kolorową fujarkę na zabawie.

Alkomat policyjny AlcoBlow

Tak wygląda z bliska bezustnikowy alkomat AlcoBlow

Otwór alkomatu AlcoBlow przystawiasz na 2,5 cm od ust dokładnie na wprost nich i spokojnie, miarowo wdmuchujesz powietrze do tuby.

Nie obejmuj jej ustami i nie oblizuj – to podstawowe zasady higieny! Nie musisz odliczać do 5 albo dmuchać dłużej na wszelki wypadek, bo alkomat sam da Ci znać, kiedy otrzyma wystarczającą próbkę.

Alkomat policyjny AlcoBlow

Jedna dioda alkomatu oznacza jego gotowość do badania, druga – wynik badania

Czy samodzielne badanie alkomatem na komisariacie to dobry pomysł?

Ogólnodostępne alkomaty w krakowskich komisariatach są świetnym pomysłem do naśladowania przez komendy i komisariaty w całej Polsce, bowiem część z nich była wspominana negatywnie w kontekście badań alkomatem.

Dzienniki regionalne publikowały artykuły o teoretycznej dostępności alkomatów w komisariatach w odpowiedzi na listy zbulwersowanych osób, które chciały się zbadać po wypiciu alkoholu, a przed prowadzeniem pojazdu.

Okazywało się, że alkomatu nie było na miejscu, bo pracował w terenie, albo policjant odmawiał zbadania alkomatem, twierdząc, że to nie należy do jego obowiązków. Innym powodem odmowy badania była kalibracja alkomatu.

Dziennikarze wspominali także, że po każdym badaniu alkomatem musi zostać sporządzony protokół, a internauci pisali, że żądano od nich okazania prawa jazdy przed badaniem, nawet jeżeli nie przyjechali samochodem. Jeżeli badanie alkomatem odzwierciedlało suto zakrapianą imprezę, policjant zatrzymywał prawko i proponował odbiór następnego dnia.

Nic dziwnego, że niektórzy po prostu nieufnie podchodzili do badań alkomatem na komisariacie, obawiając się reakcji policjanta na stężenie alkoholu we krwi badanego.

Policyjny alkomat AlcoBlow jest zasilany bateriami AA, które wystarczą na nawet 5000 pomiarów

Czy można uszkodzić alkomat?

Wyobraźmy sobie taką sytuację: nietrzeźwy mężczyzna nie myśli już racjonalnie i idzie z kolegami – dla żartu – przebadać się na komisariat, wiedząc, że może to zrobić bez udziału policjanta. Przed wejściem do jaskini lwa dopija ostatnie mililitry alkoholu i prawie od razu dmucha w tubę, chwiejąc się od prawego do lewego, dokładnie przyciskając ją do ust, a zanim w kolejce już czekają podekscytowani koledzy, kibicując mu – nie wiadomo, czy życząc niskiego wyniku, czy wręcz przeciwnie…

Mało prawdopodobne? Może, ale jedną z zasad korzystania z alkomatu jest to, aby nie dmuchać w niego bezpośrednio po spożyciu alkoholu lub paleniu papierosów i nie badać różnych osób bez zachowania odstępu między badaniami.

Sensor alkomatu jest bardzo czuły, a bezpośrednio po łyku alkoholu jego stężenie w ustach jest wysokie, co może nawet uszkodzić sensor.

#Truestory: bardzo pijany nie musi nawet dmuchać w alkomat

AlcoBlow jest tak wrażliwy jak policjant lub żona wyczuleni na drażniący zapach alkoholu w powietrzu, co potwierdza #truestory jednego z użytkowników Wykopu, Pana-K. AlcoBlow, który ma funkcję pasywnego pomiaru stężenia alkoholu, już przez samo zbliżenie do ust pijanej osoby wykrył, że nie może ona prowadzić samochodu.

Kto może używać policyjnego alkomatu?

Każdy – policyjny alkomat AlcoBlow, używany też przez inne służby, jest dostępny w naszym sklepie internetowym, chociaż nie należy do najmniejszych alkomatów do prywatnego użytku, ma bowiem ponad 20 cm długości.

Jeżeli myślisz o alkomacie bardziej poręcznym, mniejszym od AlcoBlow i pokazującym precyzyjny wynik na wyświetlaczu, zobacz alkomaty elektrochemiczne w naszym sklepie.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone