Przeżytkiem jest już stawianie na stole bożonarodzeniowym, wyściełanym siankiem i przykrytym koronkowym obrusem, pustego talerza dla niespodziewanego, zmarzniętego gościa, pragnącego ogrzać się w domowym cieple. Dzisiaj na tym miejscu możemy posadzić w sumie ulubionych znajomych. Nie zajmą dużo miejsca, skoro wszyscy siedzą w smartfonie.

Ale smartfon nie towarzyszy nam tylko podczas wigilijnej kolacji i bożonarodzeniowego sernika na deser. Gdyby umiał mówić jak zwierzęta w Wigilię, pewnie drżałby z ekscytowania na myśl o świeżutkim pakiecie danych do wykorzystania, nowych aplikacjach, gadżetach i promocjach!

W badaniu Holiday Trends and Expectations NFR’s 2015 widnieje, że 25 milionów świątecznych konsumentów zadeklarowało używanie urządzeń mobilnych do zakupów w Cyber Monday. Ty też planujesz uczcić tak to święto?

Przygotowania do świąt ze smartfonem zaczynają się już w listopadzie, kiedy nasz palec intensywnie scrolluje przepisy na najlepsze pierniki i pomaga w gorączkowym przełączaniu się między konkurencyjnymi wyprzedażami. Każdy udany zakup w promocji to dla nas mini święto, które kochamy, i nie możemy doczekać się już następnej okazji. Ale… na pewno wiemy o wszystkich w okresie listopadowo-grudniowym?

Kalendarz świąt społeczeństwa informacyjnego, czyli Boskie Wyprzedaże przed Bożym Narodzeniem

Kiedyś wyjmowaliśmy z kalendarza adwentowego przecukrzone czekoladki w oczekiwaniu na Boże Narodzenie, dzisiaj odliczamy dni do Walk Wyprzedaży i Bitew Promocji, a napięcie wzrasta już nawet kilka miesięcy naprzód! Wtedy jednak o jednym święcie zdaje się być u nas cicho…

O ile nie myśli się o kolacji wigilijnej już latem, o tyle już wtedy mówi się o późnojesiennym Czarnym Piątku i Cyber Poniedziałku, które tworzą klamrę dla szalonego weekendu wydawania pieniędzy. Jak podaje raport National Retail Federation, 30% rocznej sprzedaży detalicznej kumuluje się w okresie między Black Friday a Bożym Narodzeniem. W tym czasie w 2014 roku Amerykanie wydali ponad 83 miliony dolarów na sprzęt elektroniczny, a w 2015 roku w Stanach Zjednoczonych wydano łącznie ponad 67 bilionów dolarów!

Sobota handlowa białą plamą w kalendarzu okresowych zakupoholików

Przeglądając raport National Retail Federation, możesz natknąć się na nazwę Small Business Saturday, o której wiedza chyba nie dotarła do Polaków.

Jednak nie jest też aż tak bardzo popularna u Amerykanów w porównaniu do Black Friday, co potwierdza fakt, że według tego samego raportu w Black Friday 2014 zakupy zrobiło 87 milionów konsumentów, a zakupy konkretnie w Small Business Saturday zadeklarowało tylko 33% świątecznych kupujących. Dlaczego tak niewiele?

Chociaż Small Business Saturday wpisuje się w ciąg wyprzedaży i jest odpowiednikiem Black Friday i Cyber Monday, skupia się na promowaniu małych, lokalnych biznesów, a wyrosła z idei promowania niedużych firm, które nie prowadziły sprzedaży online. Trudno konkurować z sieciami działającymi na międzynarodową skalę, jeśli ktoś wg internetu nawet nie istnieje…

Jak kampania online wyrosła z biznesów offline

Korzenie Small Business Saturday (zarejestrowanej jako znak firmowy przez American Express), obchodzonej dzień po Black Friday, sięgają 27 listopada 2010 roku.

Paradoksalnie święto stworzone dla małych, offline’owych firm święciło triumfy w mediach społecznościowych: wygenerowało 30 tysięcy tweetów z hashtagami #smallbusinesssaturday lub #smallbizsaturday, a 10 tysięcy Firm Spoza Internetu miało okazję do skorzystania z oferty darmowych reklam na Facebooku. Ciekawe, ile z nich stworzyło potem swoje strony internetowe… Lepiej późno niż później.

Hashtag #smallbusinesssaturday zaczął żyć własnym życiem

Hashtag na Twitterze nie zapada w hibernację na cały rok po listopadowej Small Business Saturday między Black Friday a Cyber Monday i poprzedzającej weekend fali hashtagów. Może być używany tradycyjnie w każdą sobotę do promocji niewielkich biznesów na Twitterze lub kiedy tylko przyjdzie Ci do głowy promować małą firmę.

Niezależność biznesowa po angielsku

Small Business Saturday zawędrowało na Wyspy w 2013, gdzie jako Small Business Saturday UK jest obchodzone w pierwszą sobotę grudnia. Obywatelska kampania promuje lokalne biznesy w małych społecznościach i namawia nieduże firmy do współpracy między sobą, dzięki której mają większe szanse przeżycia wśród dominujących, dużych sieci.

64% konsumentów w Wielkiej Brytanii miało świadomość istnienia Small Business Saturday w 2014 roku. Niezależne, lokalne firmy zarobiły wtedy ok. 504 miliony funtów dzięki ponad 16 milionom osób. Kampania na Twitterze wygenerowała wówczas ponad 53 tysiące wzmianek. Rok później pojawiło się już ponad 100 tysięcy hashtagów #SmallBizSatUK. Ile Tweetów pojawi się na Small Business Saturday 2016? Pewnie nie więcej niż na Black Friday 2016…

Łapówki od American Express za zakupy w lokalnym sklepie?

W 2012 i 2013 roku konsumenci wspomagający swoimi zakupami małe biznesy z okazji Small Business Saturday mieli w garści do 25 dolarów, jeżeli płacili kartą American Express. Jeden z serwisów w ubiegłym roku ogłosił koniec tych łapówek. Niektórzy posiadacze karty AmEx mogli zaś skorzystać z innej promocji pod hasłem “Shop Small in November”, dostając 10 dolarów.

Mały biznes i duży potencjał w millenialsach – niewolnikach wyprzedaży i smartfonów. Jak Cię widzą na zakupach?

millenials na zakupach

Smallbiznestrends.com przygotował krótki poradnik o targetowaniu millenialsów z okazji Small Business Saturday. Jeśli urodziłeś/-aś się między 1980 a 2000 rokiem – mowa o Tobie! Marketingowcy znają Twoje słabe punkty, zwyczaje i nie zawahają się ich wykorzystać!

  1. Jesteś osobą, która może zrobić zakupy w małym sklepie nawet w Black Friday 2016, dlatego lokalne firmy co najmniej od miesiąca powinny mieć Cię na celowniku, realizując plan sprzedażowy sięgający do Small Business Saturday.
  2. Twoim nieodłącznym atrybutem jest smartfon, dzięki któremu sprawdzisz lokalizację sklepu, recenzje i porównania cenowe produktów, dlatego warto dać Ci dostęp darmowego WiFi w sklepie. Być może z niego skorzystasz, nie bacząc na zagrożenia związane z korzystaniem z ogólnodostępnego, bezpłatnego WiFi. Wcześniej odczytasz przyjazne urządzeniom mobilnym e-maile reklamowe, przenoszące Cię do stron dostosowanych do przeglądania “na mobile’u”.
  3. Przedsiębiorca upewni się, że dane o jego firmie w wyszukiwarkach są aktualne i łatwo dostępne. Być może zaplanuje nawet specjalne godziny otwarcia w “święta”.
  4. Chociaż millenialsi nie zawsze pamiętają o ochronie swoich profili w mediach społecznościowych, często podejmują decyzję na podstawie reklam na Facebooku, a umieszczenie zachęcającego zdjęcia na Instagramie może sprawić, że nie tylko zostawią tam serduszko, ale i pieniądze w sklepie.

Sobota Dla Małego Biznesu w Polsce?

Ani widu, ani słychu, to jednak nie oznacza, że samodzielnie nie możesz rozejrzeć się wśród lokalnych sklepów i punktów usługowych w swoim mieście, czy to większym, czy to mniejszym. Przy okazji może upolujesz nie tylko ciekawą promocję, ale też poznasz interesujące miejsce, w którym zrobisz nie tylko zakupy, ale i odstresowująco spędzisz czas, odkładając w zakupowej, świątecznej gonitwie na chwilę smartfona… A może z okazji Small Business Saturday niewielki sklep internetowy będzie miał dla Ciebie korzystną ofertę?

Nie udało się w sobotę? Może uda się w niedzielę, czyli Small Business Sunday dla małych firm

Small Business Sunday wykreował Theo Paphitis w październiku 2010 roku. Tutaj znowu Twitter przejawia swoją moc: w każdą niedzielę mali przedsiębiorcy mają 2,5 godziny na to, aby wysłać Tweeta z oznaczeniem @TheoPaphitis i krótkim opisem swojej firmy. Theo wieczorem wybiera szczęśliwą szóstkę, których Tweety udostępnia na swoim profilu, posiadającym ponad 500 tysięcy followersów. Zobaczcie, jakie firmy Theo udostępnił w ubiegłą niedzielę (13 listopada – wyjątkowo szczęśliwą trzynastkę). To nie tylko szansa dla lokalnych, niedużych firm, ale też dla konsumentów, którym w oko mogą wpaść ciekawe, często niebanalne – bo niedostępne w rozległych sieciach – produkty, nawet ręcznie robione.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone