Wielka awaria chmury Google i niepokojąca aktualizacja Apple’a. Miesiąc wizerunkowych wpadek

Informatyk w koszuli i okularach siedzi przy biurku i korzysta z komputera. Na monitorze logo chmury Google Cloud.

Kilkanaście dni temu świat obiegły szokujące wieści o potężnej awarii Google Cloud. Gigant z Mountain View omyłkowo skasował wszystkie dane australijskiego funduszu UniSuper – składały się na nie środki emerytalne o wartości 135 miliardów dolarów. Równie głośno jest o ostatniej aktualizacji systemu iOS, która bez powodu przywraca dawno już usunięte zdjęcia. To nie był dobry miesiąc dla Google i Apple’a.

Google Cloud, według informacji podawanych przez serwis crn.pl, jest obecnie trzecim największym dostawcą usług chmurowych na świecie. Do osiągnięcia tej pozycji potrzeba było jednak sporo czasu, bo blisko 13 lat. Dopiero w drugim kwartale 2023 r., po raz pierwszy od uruchomienia pakiet przyniósł firmie zyski.

Gdy wszystko w końcu zaczynało układać się po myśli amerykańskiego przedsiębiorstwa, świat obiegła wiadomość o gigantycznej wpadce – nazywając rzecz delikatnie.

Mówiąc żartobliwie, to najwyraźniej popchnęło firmę Apple do odegrania swojego własnego, równie kompromitującego “przedstawienia” i ściągnięcia uwagi na swoją najnowszą aktualizację. Ale po kolei.

Awaria chmury Google Cloud. Ofiarą fundusz emerytalny z Australii

Wydawać by się mogło, że umieszczanie w chmurze kluczowych dla firmy zasobów, to bezpieczny i naturalny krok. Jak przyznała Magdalena Dziewguć, krajowa menedżer Google Cloud, “mniej więcej 30 procent polskich firm opiera swoje zasoby na rozwiązaniach chmurowych”. W rozmowie z PAP Biznes cytowanej przez serwis bankier.pl, dodała ona również, że w Skandynawii liczba takich przedsiębiorstw jest prawie 3 razy większa.

Czy oznacza to, że usługę dopracowano na tyle, żeby ufać jej bezgranicznie? Absolutnie nie i potwierdza to właśnie przypadek australijskiego funduszu emerytalnego UniSuper.

Firma przechowywała w Google Cloud dane ok. 640 tys. osób o łącznej wartości 135 miliardów dolarów. Zarówno fundusze, jak i konta były niedostępne dla użytkowników od 2 do 15 maja. UniSuper był wprawdzie ubezpieczony na wypadek niepowodzenia, lecz nawet specjalne systemy awaryjne nie pomogły przywrócić żadnej z dwóch rozproszonych geograficznie kopii.

Gigant z siedzibą w Mountain View rozwiązał problem dopiero po dwóch tygodniach. W biznesie to jednak wieczność – UniSuper poniosłaby niewyobrażalne straty finansowe i wizerunkowe, gdyby nie jeszcze jedna kopia zapasowa, wykonana na zupełnie innej platformie.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Możemy się tylko zastanawiać, co byłoby, gdyby władze funduszu nie zdecydowały się na skorzystanie z usług dwóch różnych dostawców chmury. Albo co, jeśli UniSuper nie byłby aż tak istotnym klientem Google Cloud? Czy wówczas próby odzyskania zasobów wykonano by tak intensywne, a przede wszystkim – skutecznie?

O tym, jak ważne było rozwiązanie problemu i ratowanie wizerunku Google Cloud świadczy to, iż w wyjaśnienia zaangażował się sam CEO Thomas Kurian. Potwierdził on, że:

– [...] zakłócenie wynikało z bezprecedensowego ciągu wydarzeń, w którym niezamierzona błędna konfiguracja podczas wdrażania usług Prywatnej Chmury UniSuper ostatecznie spowodowała usunięcie subskrypcji.

W oświadczeniu UniSuper czytamy o bezprecedensowej sytuacji, przypadku “jednym na milion”, który nie wydarzył się nigdy przedtem. Zespół chmury Google Cloud zidentyfikował już dokładne źródło kłopotu oraz podjął działania mające zapobiec podobnej sytuacji w przyszłości.

Internauci snuli podejrzenia, że być może przyczyną awarii był zmasowany atak ransomware. Realnie nie ma jednak przesłanek, by zakładać taki scenariusz.

Niezależnie od przyczyn trzeba przyznać, że ostatnie wydarzenia to poważne ostrzeżenie dla przedsiębiorstw opierających się całkowicie na jednej chmurze. Warto podkreślić raz jeszcze, że UniSuper uratowało się przed gigantycznymi stratami tylko dlatego, że korzystało jednocześnie z usług innego dostawcy.

Google Cloud – co to?

Logo chmury Google Cloud otoczone pomniejszymi symbolami poszczególnych usług.

Google Cloud to zbiór usług internetowych oferowanych przez Google. Według danych z 2023 r. zajmował on wówczas trzecie miejsce wśród podobnych rozwiązań na świecie, pod względem liczby użytkowników.

Umożliwia jednak nie tylko przechowywanie dużej ilości danych, ale także prowadzenie obliczeń, analiz, a nawet rozwijanie aplikacji.

Przykładowe usługi Google Cloud Platform:

  • Google Compute Engine – skalowalne obliczenia, maszyny wirtualne,
  • Google Cloud Storage – przechowywanie danych i zarządzanie plikami,
  • Google BigQuery – analiza dużych zbiorów danych,
  • Google Kubernetes Engine (GKE) – zarządzanie kontenerami, skalowanie aplikacji,
  • Google Cloud Functions – funkcje serwerless, automatyzacja zdarzeń.

Platforma oferuje również usługi z zakresu sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, takie jak Google AI Platform. Jest powszechnie dostępna od listopada 2011 r.

Czy da się odzyskać usunięte dane z chmury?

Istnieją różne rozwiązania, które w określonych przypadkach umożliwiają odzyskanie usuniętych, a także przywrócenie uszkodzonych danych z chmury. Jednym ze specjalnych programów, wykorzystywanych często przez informatyków, detektywów lub śledczych, jest Oxygen Forensics Detective Enterprise.

Apple samodzielnie przywraca usunięte zdjęcia. Poważny błąd w nowej aktualizacji iOS 17.5

Telefon iPhone w dłoni, widoczny systemowy ekran główny.

W ostatnim czasie niepokojące zdarzenia zaobserwowali również posiadacze iPhone’ów oraz iPadów. Najnowsza aktualizacja systemu iOS 17.5 zaczęła samoistnie przywracać stare zdjęcia, które usunięto nawet kilka lat temu. W efekcie widnieją one ponownie w galeriach.

Użytkownicy obawiają się o swoją prywatność. Jednym z najczęstszych problemów, o których głośno na forach, jest pojawianie się fotografii o nacechowaniu erotycznym. Nie pomaga nawet kilkukrotne usuwanie danego pliku.

Wygląda na to, że Apple gromadzi wszystkie dane bez naszej zgody i wiedzy

Niezależnie od źródła problemu, internauci mają prawo czuć się zaniepokojeni. W sieci można przeczytać o przywróceniu zdjęć nawet sprzed kilkunastu lat. Oznacza to, że pomimo ich usunięcia przez autorów, pliki wciąż były gromadzone w iCloud – chmurze Apple’a. W jakim celu? Sytuacja wzbudza wiele kontrowersji i jesteśmy ciekawi, w jaki sposób wytłumaczy się z niej przedsiębiorstwo Tima Cooka.

Podsumowanie

Maj zdecydowanie nie był najlepszym miesiącem ani dla Google, ani dla Apple’a. Pierwszy przypadek pokazuje nam dobitnie, że pomimo postępu technologicznego, wciąż przytrafiają się błędy. To wpadki, które mogą mieć poważne konsekwencje.

Sprawa aktualizacji systemu iOS jest z kolei interesująca, a zarazem niepokojąca. Bo o ile ewentualny błąd przywołujący usunięte w ostatnim czasie pliki jesteśmy w stanie zrozumieć, tak przywracanie danych sprzed ponad 10 lat, wydaje się już mocno podejrzane. Pozostaje pytanie – jak wiele “haków” mają na nas firmy takie jak Apple?

Michał Nieckarz
Pisanie to nie tylko moje hobby, ale i pomysł na przyszłość. Tworząc teksty, poszerzam swoją wiedzę i świetnie się bawię. Kocham sport, czytam dużo książek i nie lubię opóźnionych pociągów. Uważam też, że Marcin Prokop powinien mieć swój talk-show - oglądałbym.
error: Treści są zabezpieczone!