Aldrich Ames to jeden z najsłynniejszych szpiegów w historii USA. Podobnie jak małżeństwo Rosenbergów, o którym możecie przeczytać tutaj, tak i on szpiegował na rzecz ZSRR oraz Rosji. W przeciwieństwie do Rosenbergów, Ames nie został jednak skazany na karę śmierci.

Ames był pracownikiem CIA, gdzie zatrudnił się w 1962 roku. Na początku jego pracy nie miał żadnego wysokiego stanowiska, dopiero w 1969r. awansował i otrzymał swoje pierwsze, poważne zadanie w Turcji. Mimo że kariera Amesa w CIA z biegiem lat nabierała tempa, jego rodzinna sytuacja nie była taka dobra. Jego dziewczyna, a później żona Rosario była przyzwyczajona do dość luksusowego życia, a pensja jej mężczyzny nie była zbyt zadowalająca. Ames był wtedy w trakcie rozwodu ze swoją byłą małżonką, a także miał problemy z alkoholem. Wszystko to sprawiło, że Aldrich zaczął zastanawiać się, w jaki sposób może zwiększyć swoje zarobki dzięki pracy dla CIA.

W kwietniu 1985 roku Ames wybrał się do rosyjskiej ambasady w Waszyngtonie, gdzie w zamian za pieniądze zaoferował KGB sekrety CIA. Ames biegle rozmawiał po rosyjsku, a w momencie, kiedy zdecydował się na zdradę swojego państwa, pracował w sekcji, która zajmowała się Rosją oraz Europą Wschodnią. Dzięki temu miał dostęp do ogromnej ilości tajnych danych na temat działań USA przeciwko Rosji czy samego KGB. Te informacje okazały się bardzo cenne, ponieważ przez cały okres szpiegowania, Ames zarobił około 4,6 mln dolarów!

Przez swoją pracę na rzecz Rosji, Ames ujawnił ponad 100 tajnych operacji, a także wydał około 30 tajnych agentów – 10 z nich zostało rozstrzelanych.

Skąd CIA dowiedziało się o tym, że w ich agencji jest szpieg?

Jeanne Vertefeuille urodziła się 23 grudnia 1932 roku. Po ukończeniu studiów i nauce języka francuskiego oraz niemieckiego wstąpiła do CIA. Było to w roku 1954. Początkowo zajmowała się spisywaniem tekstów z formatów audio, ale po jakimś czasie, dzięki służbie w Etiopii, Holandii i Finlandii, awansowała na kogoś w rodzaju eksperta ds. ujawniania szpiegów na rzecz ZSRR. Było to w roku 1970. Piętnaście lat później CIA zorientowało się, że agenci szpiegujący w Rosji na rzecz USA z niewyjaśnionych przyczyn znikają bez wieści. Jeanne Vertefeuille została wtedy powołana do małego oddziału, który miał na celu wyjaśnienie wszystkich dziwnych sytuacji. Od tamtego czasu przez długie 9 lat ekipa tej tajnej operacji zastanawiała się, skąd KGB miało informacje na temat CIA. Pod uwagę brano nawet to, że w ambasadzie USA w Moskwie podłożone były podsłuchy. W agencji niektórzy twierdzili, że w ich szeregach jest zdrajca. Jak się później okazało, było to prawdą.

Aldrich Ames

9 lat szpiegowania

Aldrich Ames pracował dla Rosjan aż do czasu jego zatrzymania, czyli do 21 lutego 1994 roku. Przez te wszystkie lata zarobił mnóstwo pieniędzy, ujawnił ponad 100 tajnych operacji i wydał Rosjanom amerykańskich agentów. Szpieg nie był jednak zbyt ostrożny – był jednym z głównych podejrzanych już na samym początku, ponieważ jego sposób życia był zdecydowanie zbyt rozrzutny, jak na to co zarabiał w CIA. Sprawą kluczową do jego ujawnienia było powiązanie dat jego spotkań z oficerami rosyjskiej ambasady, które pokrywały się z dużymi wpłatami na jego konto bankowe. Podsumowując wszystkie informacje zgromadzone na temat Amesa i niewyjaśnione przypływy gotówki, FBI w maju 1993 roku wszczęło oficjalne śledztwo w jego sprawie. Przez kolejne 10 miesięcy  podsłuchiwano go i przeszukiwano jego rezydencję. W październiku 1993 roku przejrzano też jego skrzynkę e-mail, gdzie znaleziono informacje na temat kolejnego jego spotkania z agentem KGB w Bogocie. 1 listopada specjalni agenci obserwowali Amesa, a także osobę, z którą miał się spotkać się w ustalonym miejscu. Gdy główny podejrzany wreszcie zaplanował zagraniczny wyjazd, wliczając w to wycieczkę do Moskwy, jako część jego oficjalnych obowiązków CIA, zatwierdzono plan jego aresztowania.

Aldrich Ames przyznał się do wszystkiego i został skazany na dożywocie. W procesie brała udział też jego żona Rosario, która dostała karę pozbawienia wolności na 5 lat. Na sali rozpraw pojawiła się też Jeanne Vertefeuille, która miała duży wpływ na ujawnienie Amesa. Podczas przesłuchania szpieg przyznał się też, że przekazał KGB jej nazwisko. Jak sama Jeanne wspominała, na początku chciała przeskoczyć przez sądowe barierki i go udusić, ale później zaczęła się śmiać, ponieważ w końcu to on był zakuty w kajdanki.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone