Kontrowersyjna polityka prywatności, która od 8 lutego dotknie użytkowników aplikacji WhatsApp drastycznie obniżyła popularność tego komunikatora. Na szczęście ci, którym nie w smak udostępnianie prywatnych danych mogą skorzystać z kilku alternatyw. Do najciekawszej opcji zaliczają się obecnie dwie aplikacje – Signal oraz Telegram. Sprawdźmy, który darmowy komunikator okaże się najlepszym wyborem.

Signal – bezpieczeństwo przede wszystkim

Komunikator Signal (dostępny na telefony Android i iOS) jest dość młody – aplikacja opracowana przez firmę Signal Foundation wystartowała w 2018 roku i od tego czasu sukcesywnie przyciąga do siebie nowych użytkowników. Program cechuje się wysokim bezpieczeństwem i poszanowaniem prywatności – coś, o czym użytkownicy WhatsAppa wkrótce będą mogli zapomnieć. Szyfrowanie rozmów odbywa się poprzez Signal Protocol wykorzystujący zweryfikowane standardy kryptograficzne Curve25519, HMAC-SHA256 oraz AES-256. Nawet jeśli wiadomości zostaną przechwycone przez osoby trzecie, to i tak nie można ich odczytać – odszyfrowanie następuje dopiero na urządzeniu odbiorcy.

Dodatkowym zabezpieczeniem jest blokada dostępu kodem, odciskiem palca, a nawet skanem twarzy oraz szyfrowanie rozmów hasłem. Istotne jest też to, że Signal nie gromadzi treści rozmów ani informacji na temat użytkowników. Właściciele komunikatora nie wiedzą więc o czym, kiedy i z kim rozmawiamy. Warto też dodać, że Signal to program typu open-source. Otwarta struktura oznacza, że każdy zainteresowany tematem może wyszukać i załatać potencjalne dziury w zabezpieczeniach.

signal-kommunikator

Pomijając kwestię bezpieczeństwa Signal oferuje opcje, jakich można oczekiwać po darmowym komunikatorze. Mamy tu tekstowe grupy do 1000 osób, wiadomości, które kasują się same po kilku minutach od odczytania, ręczne usuwanie komunikatów oraz szyfrowane rozmowy i konferencje audio-wideo. Brakuje tu wprawdzie innowacyjnych czy nietuzinkowych funkcji, ale nie ma to znaczenia – komunikatory powinny przede wszystkim zapewniać wygodę, bezpieczeństwo i prywatność, a Signal ze wszystkich tych punktów wywiązuje się doskonale.

Telegram – mnogość funkcji, gorsza ochrona

Największym problemem Telegramu jest jego niewielka popularność na tle konkurencji. Sytuacja poprawiła się nieco, kiedy w zeszłym roku program otrzymał oficjalną polską wersję językową. Mimo wszystko wciąż pozostaje w tyle za innymi komunikatorami. To dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę skalę aplikacji.

Przykładowo Telegram daje użytkownikowy możliwosć przesyłania zdjęcia i grafiki w formie nieskompresowanego pliku, co wpływa na jakość i komfort rozmowy. Do tego dochodzi personalizowanie wielu dostępnych motywów, wysyłanie dyskretnych wiadomości bez powiadomień, blokadę dostępu do czatu niepowołanym osobom, ukrywanie numeru telefonu przed wszystkimi (nawet przed kontaktami) i planowanie wiadomości wedle daty i czasu.

telgram-komunikator

Niestety funkcjonalność odbywa się kosztem znacznie słabszej ochrony. W przeciwieństwie do Signala Telegram nie szyfruje wszystkich treści metodą end-to-end i trwale przechowuje je na swoich serwerach. W teorii operator usługi może zyskać wgląd w treść rozmów. Ponadto aplikacja nie wykorzystuje zweryfikowanych standardów kryptograficznych oferując w zamian autorskie, dużo bardziej zawodne rozwiązanie. Niska skuteczność zabezpieczeń Telegramu została udowodniona w lipcu 2019 roku, kiedy to wyciekły prywatne rozmowy serbskiego Ministra Sprawiedliwości – był on jedną z 1000 ofiar ataku hakerskiego. Na koniec tego akapitu dodajmy, że program nie udostępnia pełnego kodu źródłowego, co utrudnia weryfikację bezpieczeństwa i eliminowanie ewentualnych luk.

Signal i Telegram– pozostałe różnice

Główną przewagą Telegramu jest większa ilość osób w grupie – 200 000 na tle „zaledwie” 1000 w przypadku Signala. Liczba ta robi wrażenie, ale raczej nie ma znaczenia dla niedzielnego użytkownika. Jednak zalet Telegramu na tle Signala jest więcej.

telegram-signal-roznice

Aplikacja pozwala na edytowanie wiadomości już po ich wysłaniu, dostęp do sekretnych czatów i ankiet, usuwanie wiadomości dla wszystkich rozmówców oraz tworzenie folderów, które ułatwiają zarządzanie rozmowami i kontaktami. Dla niektórych znaczenie ma fakt, że w przeciwieństwie do Signala rozpoczęcie czatu w Telegramie nie wymaga udostępniania numeru telefonu – zamiast tego można przesłać utworzony pseudonim.

Werdykt

Odpowiedź na pytanie, który komunikator wybrać nie jest prosta. Wszystko sprowadza się do tego, czego oczekujemy. Telegram to rozbudowany program idealny dla osób posiadających wiele kontaktów, z którymi często przeprowadzają rozmowy grupowe. Skromniejsze możliwości Signala rekompensowane są natomiast nieporównanie silniejszą ochroną i poufnością. W dobie coraz zuchwalszych kradzieży danych osobowych i przechwytywania wiadomości wysoki stopień bezpieczeństwa jest na wagę złota. Jeżeli więc ta cecha ma dla nas kluczowe znaczenie Signal będzie najlepszym wyborem.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone