Spis treści
ToggleWładimir Putin i jego sobowtór to już temat legenda. Od lat spekuluje się, że zbrodniarza wymiennie zastępują dziesiątki naśladowców, wytrenowanych i ucharakteryzowanych, by jak najbardziej przypominali oryginał. Czy to faktycznie prawda i jakie są na to dowody? W końcu, sobowtóry polityków i znanych osób to nic nowego – w przeszłości mieli ich m.in. Saddam Husajn i Józef Stalin.
Sobowtóry polityków – czemu służy podszywanie się pod elity?
Choć wydaje się, że to tylko kolejna rozdmuchana teoria spiskowa, rzeczywistość jest zupełnie inna. Sobowtóry polityków nie są niczym zaskakującym, a może jedynie przerażającym. Od setek lat bezpieczeństwo najważniejszych dla losów świata przywódców (a zwłaszcza tych, na których śmierci może komuś zależeć najbardziej) jest kwestią nadrzędną.
Wydaje się jednak, że podszywanie się i kreowanie naśladowców znanych figur to domena jedynie państw przesiąkniętych propagandą, w sensie dbania o morale narodu oraz o niezachwiany wizerunek przywódcy.
Co mam na myśli? Gdy spojrzymy na nazwiska, które w tym kontekście przewijają się najczęściej, możemy wyciągnąć z tego ciekawe wnioski. Sobowtór Putina, sobowtór Hitlera, sobowtór Stalina czy Husajna – to często wymienianie przykłady postaci, które miały mieć swoich naśladowców. Każda z nich to osoba o kontrowersyjnym CV. W takiej sytuacji posiadanie “zamienników” wydaje się być logiczne.
Jakie są cele sobowtórów polityków? To m.in.:
- ochrona przed zamachami i atakami,
- zapewnianie bezpieczeństwa,
- złudzenie obecności w kilku miejscach jednocześnie,
- propaganda (np. ukrywanie złego stanu zdrowia),
- podtrzymywanie narracji.
Sobowtóry mają więc określone zadania, a ich zajęcie jest niezwykle ryzykowne. Służy to celom propagandowym, ale wiąże się jednocześnie z powstawaniem teorii spiskowych.
Najsłynniejsze przypadki sobowtórów w historii
Historia była świadkiem wielu przypadków celowego podszywania się pod istotne dla losów świata postaci. Przyjrzeliśmy się najsłynniejszym sytuacjom, o których mówiło się w każdym zakątku globu!
Sobowtór Putina – czy prawdziwy Władimir jeszcze żyje?
Putin czy sobowtór? To pytanie, które pojawia się w przestrzeni publicznej od przynajmniej kilkunastu lat. Choć nie ma żadnych informacji potwierdzających, że prezydent Rosji korzysta z usług swoich zmienników, wiele osób doszukuje się takich działań.
Posiadanie przez Putina sobowtóra miałoby sens – najbliższe otoczenie 72-latka donosi, że od momentu zaatakowania Ukrainy w lutym 2022 r. jest on znacznie bardziej wycofany, niż przedtem. Ma się obawiać o swoje bezpieczeństwo, a kontakty z innymi ograniczać do minimum.
Wpływ na obawy Putina rzekomo miała też pandemia koronawirusa – przywódca zrezygnował z podawania rąk nawet swoim bliskim współpracownikom. Co więcej, z niektórymi rozmawiał jedynie przy bardzo długim stole – Putin siedział na jego jednym końcu, a rozmówca na drugim.
Plotki o tym, że zbrodniarz ma swojego sobowtóra pojawiały się już na przełomie 2010 i 2011 r. Zwracano wówczas uwagę, że Putin nabrał “krągłości” na twarzy i miał problemy z mimiką – podczas uśmiechania się nabrzmiałe policzki miały układać się w taki sposób, że oczy polityka niemalże znikały pod warstwami skóry. Spekulowano, że może być to efektem operacji plastycznych. Inni sugerowali, że być może po prostu nie jest to prawdziwy Putin.
Jeśli porównać jego zdjęcia z pierwszej dekady rządów – gdy twarz miał pociągłą, oczy wyłupiaste i liczne zmarszczki mimiczne – z obecnymi, na których oblicze jest nienaturalnie zaokrąglone, skóra naciągnięta, a okolice oczu wyrównane skalpelem, można nabrać wątpliwości, czy to ta sama osoba – pisała Anna Łabuszewska dla Tygodnika Powszechnego w 2023 r.
Zwolennicy teorii, że Putin i sobowtór to prawda, wskazują, że polityk może mieć kilku zmienników. Różnice między nimi a oryginałem są widoczne nie tylko w wyglądzie, ale i zachowaniu. W grudniu 2022 r. Putin przyjmował na Kremlu żołnierzy. Podczas przemówienia trzymał kieliszek w dłoni i żywiołowo gestykulował. Wzbudziło to podejrzenia wielu osób – przecież Putin zazwyczaj zachowuje spokój i kontroluje swoje gesty oraz słowa.
Sobowtór Władimira Putina miał go zastępować w wielu podróżach po kraju, np. podczas nagrywania propagandowych materiałów z linii frontu w Mariupolu. Podobno był również w użyciu, gdy Grupa Wagnera pod przewodnictwem Jewgienija Prigożyna organizowała marsz na Moskwę w czerwcu 2023 r. Częste zmiany w zachowaniu i wyglądzie, a także plotki o tym, że choroba Putina postępuje, dały przyczynek do teorii, że prawdziwy Władimir już dawno nie żyje.
Jaka jest prawda? Choć zarówno Putin, jak i Kreml stanowczo temu zaprzeczają, nie da się wykluczyć, że przywódca ma kilku suflerów, z których regularnie korzysta – zwłaszcza w tak napiętym dla Moskwy okresie.
Saddam Husajn – sobowtór, który przeszedł do historii
Saddam Husajn był prezydentem Iraku i jednym z największych zbrodniarzy wojennych w historii. Choć ciężko jednoznacznie ocenić, ile osób zginęło z rozkazów tego człowieka, szacunki mówią o kilkuset tysiącach, a nawet milionach ofiar. Jego działalność powodowała, że przez lata był on jedną z najbardziej poszukiwanych osób na świecie.
Mówi się o tym, że Husajn miał w swoim życiu nawet kilkudziesięciu sobowtórów. Mieli być oni szkoleni w odpowiednim sposobie mówienia i gestykulowania, a nawet w poruszaniu się w taki sam sposób jak wzór. Dyktator miał się panicznie obawiać zamachu na swoje życie. Lęk był tak silny, że przez ostatnie 5 lat wolności Husajn nie pokazywał się publicznie.
Na sobowtórów wybierano osoby do złudzenia podobne. Najczęściej traciły one życie w zamachach – raz doszło nawet do sytuacji, w której sufler zginął w eksplozji samochodu przeprowadzonej przez Kurdów. Gdy Ci radowali się z powodzenia misji, prawdziwy Husajn pokazał się w telewizji, i jak gdyby nic oznajmił, że ma się dobrze.
Jednym z najsłynniejszych sobowtórów Saddama Husajna był Mikhael Ramadan, który po latach wydał nawet książkę “W cieniu Saddama”, opisującą kulisy swojego życia. Początkowo żył on w luksusie, szkoląc się i przechodząc upodabniające go do dyktatora operacje plastyczne. Przez lata brał udział w uroczystościach i spotkaniach, a także miał chronić oryginał przed śmiercią z rąk zamachowców. Później jednak wpadł w zasadzce przeprowadzonej przez Kurdów – z niewoli udało mu się uciec po kilku miesiącach.
Naśladowcę miał również syn Saddama, Udajj. Jego rolę pełnił Latif Yahia, iracki kapitan wojskowy, który został zmuszony do pełnienia tej roli. Po latach terroru udało mu się uciec – w 2011 r. do kin trafił nawet film fabularny “Sobowtór Diabła”, opowiadający o przeżyciach mężczyzny.
Sobowtór Stalina i sobowtór Hitlera – prawda po latach i ciekawostka
Najistotniejsze postaci lat 30. i 40. XX w. również miały mieć swoich sobowtórów, którzy odpowiadali za zmylenie potencjalnych zamachowców. W przypadku Józefa Stalina mówiło się o co najmniej kilku naśladowcach – jeden z nich ujawnił się publicznie na długo po zakończeniu wojny.
W 2008 r. do mediów zgłosił się niejaki Feliks Dadajew. 88-letni wówczas Rosjanin miał w młodości często słyszeć, że jest podobny do samego Józefa Stalina. Gdy w 1942 r. został ranny na froncie, żołnierze dostrzegli w nim idealnego kandydata na sobowtóra. Od tamtej pory Dadajew zastępował Stalina na oficjalnych bankietach, wiecach i spotkaniach z klasą robotniczą.
Z kolei pogłoski o suflerach Adolfa Hitlera są bardzo niejasne i brakuje dowodów wskazujących na to, że führer faktycznie takowych miał. Pewien czas temu głośno było jednak o zupełnie innym typie naśladowcy kanclerza III Rzeszy. W latach 40. w Wałbrzychu miał mieszkać niejaki Anatol Awerkowicz, który wyglądem do złudzenia przypominał Hitlera. Jego postać, co naturalne wzbudzała mnóstwo obaw i zainteresowania, przysparzając mu kłopotów.
Historię opisywał w 1947 r. Dziennik Zachodni. Odnaleziony po latach artykuł to jednak jedyna pamiątka po tej sytuacji – do dziś nie wiadomo, jak potoczyły się dalsze losy Awerkowicza.
Podsumowanie
Mimo, iż wiele historii o sobowtórach znanych osób można włożyć między bajki, część z nich faktycznie jest prawdziwa. To fascynujące, a zarazem smutne i przerażające opowieści, które dały zalążek do powstania sensacyjnych teorii spiskowych. Jak wielu istotnych dla świata polityków ma swojego sobowtóra dzisiaj?
Czy obecnie, gdy mini kamery szpiegowskie, technologie odczytu materiału lub innego rodzaju sprzęty rozwijają się w zawrotnym tempie i pozwalają na dokładną analizę, możliwe jest przeprowadzenie tego typu intryg bez zdemaskowania? Jedno jest pewne – w dobie dezinformacji i fake newsów, nigdy nie możemy być pewni tego, kogo faktycznie widzimy w telewizji.









Zostaw odpowiedź