Dla Dominika powrót do pracy po tegorocznych świętach Bożego Narodzenia nie będzie należał do najłatwiejszych. Planuje spotkać się nie tylko z odległą rodziną, ale też ze znajomymi, bo ma wrażenie, że niedługo ich twarze zamażą mu się w pamięci. Dominik już wie, że te święta będą mocno zakrapiane.

Czy to butelka czystej, wino, czy grzane piwo z korzennymi przyprawami i jabłkami, czy orzeźwiające drinki – niezależnie od tego, jaki alkohol wybiorą w II dzień świąt, następnego dnia w pracy Dominik musi stawić się trzeźwy jak niemowlę.

O wiele większym wyzwaniem będzie powrót do pracy po sylwestrze. 1 stycznia, czyli 1 dzień na regenerację organizmu, a 2 stycznia – już do pracy! A w zeszłym roku było tak pięknie – wspomina Dominik. Mogłem odespać, wyleczyć kaca i jeszcze odpocząć po imprezie – mówi z tęsknotą.

Nie będzie ryzykował. Ma zamiar wypić mniej, bo ani mu w głowie rozpoczęcie Nowego Roku w nie swoim łóżku, bo szpitalnym. Poza tym nie chciałby się znaleźć w skórze tego, kogo przyfiluje jego pracodawca i komu podsunie firmowy alkomat.

Czy Dominik wie, że jego pracodawca bez uzasadnionych podejrzeń nie może przeprowadzać badania trzeźwości w firmie i nie może badać pracowników alkomatem na wyrywki, a zgody od podwładnego na badanie alkomatem nie potrzebuje tylko w wyjątkowych sytuacjach?

735 pijanych kierowców zatrzymano podczas ubiegłorocznych Świąt

Kiedy my planujemy postanowienia noworoczne, Komenda Główna Policji robi swoje podsumowania – świąteczne bilanse drogowe. W ubiegłym roku zatrzymano 200 nietrzeźwych za kółkiem tylko w II dzień Świąt.

Ponadto statystyki publikowane regularnie na stronie Policji mówią jednoznacznie, że w weekendy rośnie liczba zatrzymanych (!) nietrzeźwych kierowców w weekendy.

W dodatku kierowcom bardziej szumi w głowie w niedzielę niż w sobotę.

Ilu nietrzeźwych kierowców za kółkiem nie zostaje zatrzymanych? Ilu Polaków ma zakrapianą niedzielę do późnych godzin nocnych, a w poniedziałek rano idzie do pracy, uprzednio łyknąwszy witaminki i tabletkę (trochę za późno) na kaca, i planuje maskowanie nieświeżego oddechu gumą do żucia?

picie alkoholu w pracy

Badanie alkomatem pracownika – czy pracodawca ma do tego prawo?

Tak – reguluje to Kodeks pracy oraz Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, jednak nie jest to przyzwolenie na kontrole wyrywkowe, łamiące art. 11 Kodeksu pracy.

Kontrole prewencyjne lub okresowe są dozwolone tylko w określonych przypadkach, jak czytamy na Kadry.infor.pl: szczególnie w firmach transportowych, gdzie kierowca musi być bezwzględnie trzeźwy, a także np. w szpitalach czy przychodniach.

Jak dodaje rp.pl, stosowne zapisy powinny zostać ujęte w regulaminie pracy w danej firmie, w którym pracodawca może określić, że zastrzega sobie prawo do badania trzeźwości przed rozpoczęciem pracy, zwłaszcza jeżeli jest to konieczne ze względów higienicznych i bezpieczeństwa.

W innym wypadku pracodawca nie powinien spacerować z firmowym alkomatem po biurze i mruczeć pod nosem Raz, dwa trzy, dzisiaj dmuchasz ty!, aby wylosować osobę do dmuchania w balonik – musi mieć uzasadnione podejrzenie, które powinno zostać przedstawione prawdopodobnie nietrzeźwej osobie.

Uzasadnionym podejrzeniem może być:

  • chwiejny krok pracownika,
  • niewyraźna mowa,
  • woń alkoholu,
  • nieświeży wygląd,
  • zaniepokojenie współpracowników dziwnym zachowaniem pracownika,
  • chowanie w kieszeni przez pracownika przedmiotu podobnego do piersiówki czy ukradkowe picie z butelki schowanej w papierowej torbie,
  • inna sytuacja sugerująca, że pracownik pije w firmie.

Badanie alkomatem nietrzeźwego pracownika stawiającego opór

Art. 17 § 1 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nakłada obowiązek na kierownika zakładu pracy lub osobę przez niego upoważnioną: nie mogą oni dopuścić pijanego pracownika do pracy, za co zapłaci on utratą wynagrodzenia za ten dzień.

To łagodne rozwiązanie, ponieważ pracodawca może:

  • zwolnić pijanego podwładnego bez wypowiedzenia,
  • nałożyć karę pieniężną na nietrzeźwego pracownika,
  • wpisać mu naganę lub upomnienie, co może negatywnie świadczyć o pracowniku w przypadku ubiegania się o pracę w innej firmie,
  • złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jeżeli pijany pracownik np. naraził na uszczerbki na zdrowiu współpracowników.

Na zdrowy rozsądek wydawałoby się, że nietrzeźwy pracownik powinien obowiązkowo poddać się badaniu alkomatem, jednak nawet pijanego podwładnego nie można zmusić do badania trzeźwości. Musi on wyrazić na to zgodę.

Co robić w sytuacji, kiedy bełkocze Nieee, jesztem tszeszfy, szadnego badaniaa?

To oczywiście skrajny przypadek, ale postępowanie pracodawcy jest takie samo, niezależnie od tego, czy pracownik ma we krwi 0,2 promila i zachowuje się względnie przyzwoicie, czy powyżej 2 promili i uczy się od nowa chodzenia.

Istnieje tylko jeden wyjątek dotyczący badania alkomatem pracownika

Jak podaje Poradnikpracownika.pl, jeżeli pracownik był uczestnikiem wypadku w firmie, nie jest potrzebna jego zgoda na badanie alkomatem.

Sama wypłata odszkodowania nie zależy od tego, czy pracownik był pijany, czy trzeźwy, ale od tego, czy ten stan był bezpośrednią przyczyną wypadku. Jak tłumaczy to Blog InfoPraca.pl – pijany pasażer samochodu, który biernie brał udział w wypadku, otrzyma odszkodowanie i zasiłek, ale nie uzyska nic (tylko poważne konsekwencje prawne), jeżeli siądzie nietrzeźwy za kółkiem.

W pierwszym przypadku odszkodowanie zostałoby oczywiście wstrzymane, jeżeli nietrzeźwa osoba zakłócałaby prowadzenie pojazdu kierowcy, np. łapiąc za kierownicę, dociskając gaz czy zasłaniając oczy kierowcy, i tym samym przyczyniłaby się do wypadku.

Wezwanie Policji do nietrzeźwego pracownika

Kiedy pijany w firmie będzie konsekwentnie odmawiał badania alkomatem, Policja będzie miała prawo zawieźć go do szpitala na badanie krwi lub badanie moczu (te badania na zawartość alkoholu w organizmie wymienia ten dokument). W takiej sytuacji konsekwencje dla pijanego mogą być znacznie poważniejsze w porównaniu do utraty pensji za jeden dzień.

Jeżeli jednak pracodawca ma świadków, którzy potwierdzą, że ich kolega z pracy był pijany w danym dniu, niekoniecznie musi wzywać Policję, aby wyciągnąć konsekwencje z sytuacji.

Badanie alkomatem w pracy na papierze na pamiątkę

Badanie trzeźwości w pracy musi zostać spisane i to nie jak kura pazurem: w takim dokumencie muszą być dokładne opisane powody przeprowadzenia badania, wszelkie okoliczności (np. wezwanie Policji) oraz spisany wynik badania, które powinno zostać przeprowadzone najlepiej atestowanym, skalibrowanym alkomatem, co nie daje podstaw do kwestionowania wyniku.

Czy… pracownik może żądać badania alkomatem?

Trzeźwy umysł, trzeźwe spojrzenie – a przełożony mówi, że dzisiaj nie pracujesz, bo wyglądasz na osobę wczorajszą. O ile nikt chyba nie lubi poniedziałków (lub poświątecznych wtorków), o tyle też nikt nie przepada za traceniem dniówki bez powodu.

Jeżeli pracodawca czy przełożony twierdzi, że podwładny ma mętny wzrok i skłonności do slalomów, a oskarżony nie brał alkoholu do ust przez ostatnie 24 godziny, niesprawiedliwie potraktowany pracownik może zażądać badania alkomatem.

W firmie nie ma alkomatu?

Nie szkodzi, wtedy pracownik może wezwać Policję, aby potwierdziła jego zdolność do pracy.

Jaki alkomat do firmy dla przedsiębiorcy?

Przezorni przedsiębiorcy wiedzą, że wynik badania profesjonalnym alkomatem, który kosztuje ok. 350 zł, może być nawet decydującym dowodem w sądzie, w którym pracownik może ubiegać się o co najmniej kilkukrotnie wyższe odszkodowanie. Dlatego firmowy alkomat do badania pracowników powinien być najwyższej jakości, o której świadczy serce alkomatu, jakim jest sensor.

Najdokładniejszy wynik zapewniają sensory elektrochemiczne, które są montowane w alkomatach policyjnych, i takich modelach alkomatów, jak certyfikowany AlcoFind Pro X-5plus. Pokazują wynik z dokładnością do 0,05‰ (niektóre alkomaty sygnalizują go tylko światełkiem, który mówi, w jakim przedziale znajduje się wynik) i mają szeroki zakres pomiaru – aż do 5‰ (chociaż lepiej nie docierać do tej granicy).

alkomat dla firmy

Czy da się oszukać profesjonalny alkomat? Miętowa guma do żucia, odświeżacz oddechu, mentolowy płyn do płukania jamy ustnej… Jest wiele sposobów na zakamuflowanie nieświeżego oddechu, które mogą uśpić podejrzenia człowieka, jednak alkomat nie nabiera się na takie sztuczki.

Wyczuwa też, czy nie krążą w nim jeszcze opary alkoholu po ostatnim badaniu – wtedy czyści się automatycznie, aby być gotowym do pracy, kiedy będzie go potrzebował przedsiębiorca. Wydaje z siebie dźwięki, kiedy można rozpocząć pomiar i kiedy przestać dmuchać w ustnik, aby nie było wątpliwości, czy to już.

I chociaż alkomat w pracy nie powinien być straszakiem dla pracowników, dla których zachowanie trzeźwości zarówno za kółkiem, jak i firmie powinno być oczywiste jak otworzenie oczu po przebudzeniu, niestety to właśnie ryzyko badania trzeźwości przez pracodawcę i wyciągnięcie konsekwencji prawnych może powstrzymać kilkanaście godzin wcześniej rękę wyciąganą po alkohol.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone