Kiedy wyobrażamy sobie przestępcę seksualnego, na myśl przychodzi nam wizerunek starszego, niezbyt atrakcyjnego mężczyzny, który swoją dewiację ma niemal wypisaną na twarzy. Rzeczywistość jednak nieco bardziej zawiła i niewiele ma wspólnego z teorią urodzonego przestępcy Cesare Lombrosso.

W 2015 r. Policja wszczęła 2410 postępowań dotyczących zgwałcenia. Niemalże połowa z nich zakończyła się rzeczywistym stwierdzeniem przestępstwa. Jednak przestępczość seksualna obejmuje nie tylko zgwałcenia. To również napaści na tle seksualnym, czynności seksualne z osoba nieletnią, seksualne wykorzystywanie dzieci, a także te przestępstwa, które popełniane są za pośrednictwem Internetu. Ich skala występowania jest znaczenie wyższa. Szacuje się, że jedna na trzy kobiety w Unii Europejskiej cierpi z powodu przemocy seksualnej lub fizycznej w pewnym pewnym momencie swojego życia, a ponad 9 milionów kobiet zostało zgwałconych. Aż 21 milionów kobiet doświadczyło różnych form wykorzystywania seksualnego przed ukończeniem 15 roku życia!

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w niektórych krajach jedna na cztery kobiety doświadczyła przemocy seksualnej ze strony życiowych partnerów. W północnej części Londynu aż 23% kobiet przyznało, że doznało gwałtu lub jego próby. Podobny odsetek występuje w Meksyku, Peru i na prowincji Midlands w Zimbabwe. Orientacyjne dane wskazują także, że setki tysięcy kobiet i dziewcząt na całym świecie są sprzedawane w celach prostytuowania i niewolnictwa seksualnego.

Choć szacunki wydają się szokujące, w rzeczywistości liczby te mogą być znacznie wyższe.

2017 rok będzie rokiem bezpieczeństwa kobiet?

Jak podaje Wprost.pl, Komisja Europejska na dzień przed Międzynarodowym Dniem Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet ogłosiła, że w roku 2017 ruszy kampania „Powiedz nie! Stop przemocy wobec kobiet”. Celem kampanii jest nie tylko pomoc kobietom – ofiarom przemocy i budowanie świadomości dotyczącej zagrożeń oraz miejsc, w których można szukać pomocy, ale także zmniejszenie tym samym skutków przemocy na społeczeństwa i ekonomię. Komisja Europejska podała, że rocznie Unia Europejska traci ok. 226 miliardów euro w związku z przemocą wobec kobiet…

PORTRET PRZESTĘPCY SEKSUALNEGO

Statystyki nie pozostawiają wątpliwości – sprawcami przestępstw seksualnych są osoby znane ofierze, często pochodzące z jej najbliższego otoczenia. To członkowie rodzin, pracodawcy, klienci, znajomi. Przy popełnianiu tego rodzaju przestępstw stosują przemoc fizyczną, groźby i zastraszenie. Często uciekają się do podstępu i wykorzystują zależność ofiary.

Miejscem popełniania przestępstw jest w znaczącej większości przypadków dom i mieszkanie, w którym ofiara mieszka lub do którego została zwabiona nieświadoma zagrożenia. Według analiz policyjnych z 2009 r., sprawcy to najczęściej bezrobotni mężczyźni, uczniowie, emeryci i renciści, rolnicy oraz studenci.

To jednak dane, które powstały w oparciu o przyjęte przez Policję zgłoszenia. Kobiety znacznie rzadziej zgłaszają przestępstwa seksualne, w których sprawcą była osoba pozostająca z nimi w silnym powiązaniu.

Przestępca seksualny może więc kryć się pod płaszczykiem przyjaciela rodziny, ojca lub ojczyma, przyjaznego sąsiada, a nawet męża. Brak zgłoszeń tego rodzaju czynów wynika nie tylko z poczucia wstydu i niechęci do przeżywania ponownie traumy zdarzenia, ale także ze względu na obawę przed powątpiewaniem w prawdomówność, łączące więzy rodzinne oraz zależność finansową od sprawcy.

POMALOWANE PAZNOKCIE REMEDIUM NA GWAŁT?

Fora internetowe pełne są opowieści kobiet, które doświadczyły traumatycznego przeżycia zgwałcenia. Na jednym z nich 17-latka o nicku twardzielka pisze:

Kompletnie nie wiem jak mogę sobie pomóc. Wczoraj zostałam zgwałcona przez znajomego. Nikt mi nie wierzył, były urodziny koleżanki, były % ale ja byłam trzeźwa w miarę. Przyjechali starzy znajomi i przyjechali oni: dwóch facetów, jeden z nich to mój znajomy drugiego nie znam. Piłam ogólnie chyba z 7 drinków bardzo słabych. Musieli mi coś wrzucić do tych drinków […] Wtedy w chwili gwałtu dużo osób pojechało na stację paliw po następne %, zostałam z 4 facetami. Dwójka z nich zamknęła mnie w środku i gwałciła, druga dwójka była przed domkiem myśląc że dobrowolnie tego chciałam bo… Sama nie wiem dlaczego, chyba przez to coś co musieli mi podać.

Substancja GHB, znana bardziej jako pigułka gwałtu, jest powszechnym i tanim sposobem na obezwładnienie kobiety w miejscu publicznym, jak pub czy dyskoteka. Dodawana do drinka nieświadomej ofiary, powoduje niepamięć wsteczną i zaburzenia sprawności ruchowej odbierane przez osoby postronne jako efekt upojenia alkoholowego. Ponieważ tabletka powoduje fizyczną niemożność przeciwstawienia się oprawcy, po jej zażyciu niezwykle często dochodzi do zgwałcenia.

Ze względu na częste przypadki przemocy seksualnej na skutek zażycia substancji, grupa amerykańskich studentów postanowiła wyjść naprzeciw oczekiwaniom kobiet, które chcą bawić się w sposób bezpieczny i pozbawiony ryzyka. Opracowali oni formułę lakieru do paznokci, który w kontakcie z GHB zmienia kolor.

Założenie jest niezwykle proste – w przypadku podejrzanego drinka wystarczy zanurzyć w nim palec i obserwując zmiany koloru paznokcia, potwierdzić swoje przypuszczenia. Projekt Undercover Colors spotkał się z dużym entuzjazmem młodych Amerykanek, jednak część naukowców nadal pozostaje sceptyczna co do skuteczności produktu. Ze względu na zastosowanie różnorodnych substancji w tego rodzaju pigułce, a także ich śladowe ilości, mogą one zostać niewykryte przez specjalny lakier do paznokci.

ZAMIAST LAKIERU NA PAZNOKCIACH GAZ PIEPRZOWY W RĘCE

via GIPHY

Szybka reakcja na zagrożenie pozwala je skutecznie wyeliminować. Przekonała się o tym niedawno 17-letnia Dunka, która za pomocą gazu pieprzowego obroniła się przed gwałtem. Jak się niestety okazało, może ponieść tego konsekwencje – w Danii posiadanie gazu pieprzowego jest niezgodne z obowiązującym prawem.

Na szczęście na naszym rodzimym podwórku sytuacja ma się zupełnie inaczej. Kiedy w 2011 roku na terenie wrocławskiego osiedla Psie Pole grasował mężczyzna zaczepiający i napastujący kobiety, wiele mieszkanek w obawie przed atakiem nosiło przy sobie gaz pieprzowy. To dostępna dla każdego metoda na odstraszenie sprawcy ataku, w dodatku – w Polsce całkowicie legalna. Użycie gazu lub paralizatora często okazuje się jedyną szansą na odparcie silniejszego przeciwnika.

Nawet w sytuacji napaści w miejscu publicznym nie zawsze można liczyć na pomoc przechodniów i świadków. Dysponowanie narzędziami do samoobrony może okazać się więc jedynym środkiem zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Rozsądne będzie wyposażenie w nie swoich bliskich – żony, partnerki, córki.

MOLESTOWANIE SEKSUALNE W ERZE FACEBOOKA

Przemoc seksualna na Facebooku

Sprawcy molestowania seksualnego coraz częściej wykorzystują dostęp do nowych technologii. Wiadomości na portalach społecznościowych, e-maile czy SMS-y o zabarwieniu seksualnym stają się powszechną formą napastliwości wobec kobiet. Prześladowanie rzadko jednak pozostaje w sferze wirtualnej. Bardzo łatwo przenosi się do prawdziwego życia.

Stalking dotyczy jednej na pięć kobiet. Nękają najczęściej byli partnerzy i osoby z otoczenia ofiary, którzy wierzą w nawiązanie bliskich relacji z ofiarą. Jednym z najbardziej dramatycznych w skutkach przykładem stalkingu było zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej, modelki i Miss Polski 1991. W 1996 roku została ona ugodzona nożem przez swojego wielbiciela, któremu odmawiała spotkań i nie okazywała zainteresowania. Sprawca został skazany za zabójstwo, a na prawne usankcjonowanie przestępstwa stalkingu czekano jeszcze przez kolejnych 15 lat.

Choć uporczywe nękanie nie stanowi samo w sobie przestępstwa seksualnego, należy zauważyć, że u jego podstaw niejednokrotnie leżą pobudki natury erotycznej. Niekontrolowany stalking może więc doprowadzić do napaści o charakterze seksualnym. Dlatego tak ważne jest zgłaszanie tego rodzaju zagrożeń, a tym samym karanie prześladowców już na tym etapie obsesji.

CHILD GROOMING, CZYLI UWODZENIE DZIECKA W SIECI

Przestępczość seksualna dotyczy także dzieci. Jak donosi portal natemat.pl, polscy pedofile to zwykle osoby o niskim statusie społecznym – murarze, ślusarze, rolnicy. Nie zawsze jest to jednak pedofilia w klinicznym rozumieniu zaburzenia preferencji seksualnych. Znaczna grupa sprawców dopuszczająca się czynów pedofilskich traktuje dziecko jedynie jako substytut obiektu seksualnego. Dzieje się tak, ponieważ uważają je za łatwiejszy i bardziej dostępny cel.

Niemal 10 lat temu, w Polsce szerokim echem odbiła się kampania społeczna „Dziecko w sieci”, zwracająca uwagę na problem nawiązywania przez małoletnich znajomości on-line. Pomimo upływu lat, świat wirtualny nadal stanowi zagrożenie dla dzieci, szczególnie przez popularność serwisów społecznościowych.

Pomimo że regulamin Facebooka pozwala na założenie konta po ukończeniu 13. roku życia, serwis z powodzeniem jest opanowywany przez znacznie młodsze dzieci, podające fałszywą datę urodzenia przy rejestracji. To prawdziwy raj dla pedofilów i fanów child grooming. Komunikacja pomiędzy dzieckiem a sprawcą może trwać wiele tygodni i prowadzić do regularnego przesyłania nagich zdjęć, otrzymywania seksualnych propozycji, a nawet spotkania i gwałtu.

Jednak problemem dziecięcej pornografii jest nie tylko nawiązywanie kontaktów przez samo dziecko. Profile dorosłych ludzi zalewane są zdjęciami ich pociech, nierzadko przedstawiające dziecko podczas kąpieli czy radosnych zabaw na plaży. Fotografie nagich małoletnich są pożywką dla pedofilów i amatorów dziecięcej pornografii. Warto o tym pamiętać publikując w sieci wizerunek dzieci. Może on bowiem zostać wykorzystany niezgodnie z intencjami rodzica.

CZY JEST SIĘ CZEGO BAĆ?

Według badań przeprowadzonych przez Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej ponad połowa kobiet w UE stara się unikać określonych miejsc i sytuacji, ze względu na obawę przed staniem się ofiarą napaści. To bardzo duży wskaźnik strachu przed tego rodzaju przestępczością.

O tym jak wygląda „urodzony sprawca” przestępstw seksualnych, przekonają się niedługo wszyscy Polacy. W czerwcu tego roku Prezydent podpisał ustawę o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, która przewiduje utworzenie rejestru przestępców seksualnych.

Ustawa, która wejdzie w życie 1 października 2017 r., umożliwi dostęp do powszechnej części rejestru, w której zawarte będą dane dotyczące gwałcicieli osób małoletnich, sprawców gwałtów ze szczególnym okrucieństwem i recydywistach seksualnych. Dane te będą obejmować nazwę miejscowości, w której skazany mieszka, i jego fotografię. Na podstawie rejestru Policja będzie prowadzić i uaktualniać mapę przestępczości na tle seksualnym. Ma to na celu zwiększenie świadomości społecznej występowania tego rodzaju zagrożeń.

Niektórzy eksperci wskazują jednak, że ryzyko społecznego linczu na sprawcach drastycznie wzrośnie.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone