Coraz więcej osób decyduje się na zakup paralizatora. Broń tego typu pomaga zapewnić bezpieczeństwo w razie nagłego ataku napastnika, obezwładnia go, rażąc prądem elektrycznym i pozwala na ucieczkę oraz wezwanie pomocy. Jeżeli czujesz się niepewnie w miejscu, w którym często bywasz, być może tego typu urządzenie jest Ci potrzebne.

Paralizatorów używa głównie policja i inne służby porządkowe. Broń ta razi przeciwnika prądem o napięciu rzędu od 20 000 do 2 000 000 woltów i bardzo małym natężeniu. W zamierzeniu paralizator nie ma zabić, a jedynie zatrzymać, nie powodując żadnych uszczerbków na zdrowiu. Zgodnie z polskim prawodawstwem na posiadanie takiej broni potrzebne jest zezwolenie, chyba że średnia wartość prądu w obwodzie nie przekracza 10 mA. Jeśli często wracasz późno w nocy do domu albo regularnie przechodzisz przez nieciekawą część miasta, warto rozważyć zakup paralizatora. Różni sprzedawcy i producenci oferują szeroką gamę modeli. W tym zestawieniu omówimy, sprawdzimy i porównamy trzy konkretne egzemplarze, które mogą spokojnie służyć do samoobrony w razie niebezpieczeństwa. Wszystkie mają specyfikację, która zgodnie z polskim prawem pozwala używać ich bez zezwolenia.

Kompaktowy paralizator elektryczny Power 200

Zaczniemy od najtańszego w zestawieniu i jednocześnie najbardziej typowego kompaktowego paralizatora elektrycznego Power 200. Urządzenie mierzy zaledwie 16 cm długości i 5,5 cm szerokości, więc łatwo zmieści się w torebce, plecaku, schowku samochodowym, a nawet kieszeni spodni. Ergonomiczny uchwyt zapewnia wygodne i intuicyjne użytkowanie w razie niebezpieczeństwa. Power 200 wytwarza prąd o natężeniu 200 000 V, który skutecznie obezwładnia napastnika, nie czyniąc mu jednak żadnego trwałego uszczerbku na zdrowiu. W tym czasie użytkownik może uciec, wezwać pomoc lub unieruchomić napastnika. Paralizator jest skuteczny, nawet jeśli atakującego chroni gruba warstwa ubrań. Warto zwrócić uwagę na szeroki system zabezpieczeń, mający na celu jak największą ochronę użytkownika przed porażeniem. Polimerowa obudowa nie przewodzi prądu. Power 200 posiada również specjalną zawleczkę sznurkową, która po wyrwaniu uniemożliwia użycie. Jeśli założymy sznurek na nadgarstek, a sprzęt wypadnie nam z rąk w trakcie ataku napastnika, ten nie będzie mógł go użyć ze względu na brak zawleczki. Power 200 zasilany jest przez dwie baterie alkaliczne 9 V.

Latarka paralizator ZAP Enforcer 2 000 000 V – do skutecznej samoobrony

Nieco droższa propozycja dla tych, którzy cenią sobie wielofunkcyjność. Latarka paralizator ZAP Enforcer przyda się nie tylko podczas napadu czy włamania. Na co dzień urządzenie to pełni funkcję bardzo kompaktowej latarki. Można używać jej w trzech trybach: Low, Mid, Power i Strobe. Pierwsze trzy z nich generują światło o mocy kolejno 60, 120 i 200 lumenów, a ostatni działa na zasadzie błysków światła. W trakcie wykonywania codziennych czynności możesz przyświecać sobie za pomocą jednego z mniej jasnych trybów, a jeśli zaatakuje napastnik – najpierw oślepić go najjaśniejszym trybem działania, a następnie porazić paralizatorem wieńczącym główkę latarki. ZAP Enforcer zasilany jest wydajnym akumulatorem, który pozwala na około 12 godzin pracy latarki (zależnie od trybu) albo 600 „wystrzałów” paralizatora. Urządzenie wykonane jest z wytrzymałego i odpornego na uderzenia aluminium, którego ergonomiczna forma i doskonałe wyważenie sprawiają, że latarka doskonale leży w dłoni. Na obudowie umieszczony jest podświetlany ekran informujący o aktualnym trybie pracy latarki, a także pokazujący, ile godzin świecenia bądź „wystrzałów” paralizatora zostało do wyładowania się akumulatora. Czas pełnego załadowania to około 4 godziny.

Laska ortopedyczna z paralizatorem do samoobrony – Zap Cane

Kolejne wielofunkcyjne urządzenie łączy funkcję laski ortopedycznej z paralizatorem. Zap Cane przyda się szczególnie ludziom starszym lub niepełnosprawnym, którzy laski potrzebują na co dzień. Jej wysokość można regulować (81-91 cm), co pozwala na dostosowanie Zap Cane do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika. W rozkładanej nodze laski umieszczono elektrody, które wyzwalają prąd o napięciu 1 000 000 V. Wbudowany akumulator pozwala nawet na 500 takich „wystrzałów”, a w czasie nieużywania może zapewnić utrzymanie napięcia nawet do 3 miesięcy. Do tego w rączce laski umieszczono latarkę o mocy 30 lumenów, która przyda się zarówno do oślepienia napastnika, jak i oświetlenia sobie ciemnej drogi do domu. Jedno ładowanie akumulatora starcza na około 4 godziny pracy latarki. Akumulator ładuje się równie krótko. Używanie laski jest niebywale proste – wystarczy przesunąć jeden przełącznik, aby zmienić tryb pracy urządzenia z latarki na paralizator. Kiedy to zrobimy, włączy się ostrzegawcza czerwona dioda LED, dając znak, że Zap Cane jest gotowa do uwolnienia napięcia.

Który z tych paralizatorów będzie najlepszym wyborem?

Jeśli zależy nam na prostocie, zdecydowanie najlepszy będzie Power 200. To najzwyczajniejszy paralizator – mały, poręczny, zasilany bateriami i świetnie spełniający swoją obronną funkcję. Zabezpieczenie sznurkowe gwarantuje bezpieczne użytkowanie, a małe rozmiary powodują, że urządzenie zmieści się do torebki albo kieszeni. Idealne do noszenia przy sobie każdego dnia. Bardziej wymagających użytkowników zapewne zadowoli ZAP Enforcer – latarka połączona z paralizatorem, mająca aż cztery tryby oświetlenia i różnorodne zastosowanie. Możemy nie tylko porazić napastnika prądem, ale też oślepić go i tym samym bardziej zdezorientować. Do tego ZAP Enforcer jest w stanie wytworzyć prąd o napięciu aż 2 000 000 V (największe w zestawieniu) oraz ma najbardziej wytrzymałą baterię. Choć najdroższy z całej trójki, zdecydowanie wart jest swojej ceny. Specyficznym przypadkiem jest Zap Cane, który przeznaczony jest wyjątkowo dla osób starszych i niepełnosprawnych. Mogą go one używać zarówno jako laski do podpierania się, jak i jako narzędzia do samoobrony. Dodatkowym atutem jest wbudowana w rączkę latarka. Zap Cane wydaje się idealnym prezentem dla dziadka lub babci, który zapewni im bezpieczeństwo podczas samotnych spacerów.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone