Lyle Stevik – tajemnicza sprawa kryminalna, która spędzi Ci sen z powiek!

Kolaż składający się ze zdjęcia twarzy Lyle'a Stevika, jego pokoju w motelu oraz kartki z napisem "SUICIDE".

Wrzesień 2001 r. Mały przydrożny motel pośrodku niczego. Jedyny gość, mężczyzna imieniem Lyle Stevik, 30 minut temu powinien zdać pokój. Personel się niepokoi, tym bardziej, że przyjezdny dał się poznać jako dziwak. W końcu pokojówka postanawia otworzyć drzwi i pogonić spóźnialskiego – znajduje go martwego. Rozpoczyna się jedna z najbardziej tajemniczych spraw kryminalnych w historii.

Tajemniczy mężczyzna przybywa do Amanda Park

Jest piątek, 14 września 2001 r. Cały świat wciąż jest zszokowany tragicznymi wydarzeniami sprzed trzech dni – we wtorek rano terroryści zaatakowali World Trade Center i Pentagon, rozbijając o te budynki trzy porwane samoloty pasażerskie. Czwarty z nich nie dotarł do celu – roztrzaskał się o ziemię po buncie pasażerów na pokładzie.

Pracownikom niewielkiego motelu w Amanda Park, małej miejscowości położonej w stanie Waszyngton, udziela się nastrój ostatnich dni. W dodatku za oknem jest ponuro – to początek chłodnej i deszczowej jesieni na północno-zachodnim wybrzeżu USA. Budynek mieści się pośrodku gęstego lasu, w okolicy jest też kilka jezior oraz przestarzała autostrada.

Ciszę w motelu przerywa przybycie nowego gościa. Wydaje się mieć około trzydziestu lat, jest dość wysoki i ma zaczesane do tyłu ciemne włosy. Smukła twarz, którą ujrzała wtedy recepcjonistka, stanie się symbolem jednej z najbardziej tajemniczych spraw kryminalnych w historii. Będzie bowiem obecna w telewizji, internecie i prasie w postaci wykonanego pośmiertnie portretu. Wiele osób na forach internetowych jest w tej kwestii zgodna – twarz mężczyzny ma w sobie coś niepokojącego, spędza sen z powiek.

Kim jest Lyle Stevik?

Przybysz podchodzi do recepcji, nie ma ze sobą praktycznie żadnego bagażu. Przedstawia się jako Lyle Stevik, a jako swój adres zamieszkania podaje 1019 S. Progress Ave. w mieście Meridian, położonym w sąsiednim stanie Idaho. Prosi o pokój, płacąc gotówką z nadwyżką na kilka kolejnych nocy. Choć nie określa dokładnie długości planowanego pobytu, sugeruje recepcjonistce, że ma zamiar zatrzymać się w motelu na pewien czas.

Obsłudze motelu Lake Quinault Inn rzuca się w oczy dziwne zachowanie mężczyzny. Wydaje się być zdenerwowany lub zdezorientowany. Unika kontaktu wzrokowego, odpowiada krótko, nie wchodzi w szczegóły. Gdy tylko dostaje do ręki klucz do pokoju numer 8, prędko odchodzi i błyskawicznie zamyka za sobą drzwi.

Tajemnicza sprawa Lyle’a Stevika – ostatnie dni przed tragedią

Mija godzina. Stevik wychodzi ze swojego pokoju i podchodzi do recepcji. Jest zirytowany i wyraźnie zaniepokojony. Informuje obsługę, że chciałby dokonać zamiany. Pomieszczenie, które mu przydzielono, nie przypada mu do gustu. Narzeka na jego wystrój, a także, co wzbudza podejrzenia pracowników, na hałas dobiegający zza okna. Droga mieści się przecież kilkaset metrów od budynku, na zewnątrz panuje przejmująca wręcz cisza.

O co może chodzić coraz bardziej niepokojącemu mężczyźnie?

Obsługa zgadza się na zmianę i wręcza Stevikowi klucz do pokoju numer 5. Jest on urządzony niemalże tak samo – ma nieco pożółkłe zasłony do okien, łóżko ze stolikiem nocnym, niewielką łazienkę, a także wąską szafę z wieszakiem. 

Następne godziny są zagadką. Nikt do końca nie wie, co dzieje się z tajemniczym gościem. Stevik miał być widziany przez kierowców poruszających się pobliską drogą – kręcił się przy niej bez celu, wydawał się być zagubiony. Mijają kolejne dni, a przybysz nie rzuca się nikomu w oczy. Nie wpuszcza do swojego pokoju sprzątaczki, ale prosi ją o kilka świeżych ręczników.

Mija weekend. W poniedziałek rano zakwaterowanie mężczyzny dobiega końca. Stevik ma czas na zdanie pokoju do 11 rano.

Sytuacja inna niż pozostałe niewyjaśnione sprawy kryminalne

Poranek 17 września był wyjątkowo nieprzyjemny – zimny i deszczowy. W motelu zajęty był tylko pokój Stevika. Gdy zegarki pokazały godzinę 11:00, mężczyzna wciąż nie stawił się w recepcji. Pokojówka zaczęła się niecierpliwić, ale postanowiła dać jeszcze chwilę spóźnialskiemu gościowi.

Pół godziny później zapukała do drzwi, ale nie usłyszała odpowiedzi. Po bezskutecznym ponowieniu próby postanowiła więc dyskretnie uchylić wejście i zbadać sytuację. Jej oczom ukazał się Stevik. Klęczał w rogu pokoju przy szafie, obrócony do niej plecami, z głową zwróconą w górę. Kobieta zauważyła, że mężczyzna ma otwarte oczy. Założyła więc, że się modli i nie powinna mu przeszkadzać. Poczuła się jednak na tyle nieswojo, że zadzwoniła do jednego ze swoich współpracowników z prośbą o przybycie z pomocą.

Ten pojawił się na miejscu chwilę później, wszedł do pokoju i zauważył, że Stevik nie żyje. Miał zaciśnięty na szyi skórzany pasek, wisiał na nim bezwiednie, a jego wzrok był nieobecny. Na miejsce wezwano pogotowie i policję.

Tajemnicze poszlaki, tysiące pytań, zero odpowiedzi

Na miejscu rozpoczęto wstępne śledztwo. Pierwszą poszlaką, jaka rzucała się w oczy, była leżąca na stole kartka papieru z napisem: “za pokój”. Pod nią ukryto 160 dolarów. Pracowników zaskoczyła hojność gościa – napiwek ten znacznie przekraczał bowiem należną opłatę.

Śledczy zwrócili uwagę, że okno zostało przez Stevika zasłonięte narzutą z łóżka. W pokoju porozrzucane były zużyte ręczniki, a trzy świeże, o które gość prosił w sobotę, były złożone i niezużyte. W łazience znajdowały się jedyne przedmioty należące do zmarłego – szczoteczka i pasta do zębów.

Pokój Lyle'a Stevika, widoczne jest zasłonięte przez pościel okno.

Natomiast w śmietniku, pośród zużytych rolek papieru toaletowego i plastikowego kubka, znajdowała się zgnieciona w kulkę kartka. Napisano na niej: “SUICIDE”, czyli “samobójstwo”.

Co do ofiary, śledczy wysnuli następujące wnioski:

  • Stevik zmarł przez powieszenie, jednak dokonał tego w pozycji, która utrudniała mu samobójstwo; musiał zdobyć się na ponadludzki wysiłek, by powstrzymać walczący o życie organizm.
  • Przez próbą mężczyzna wyłożył przestrzeń między wieszakiem a ścianą poduszkami, aby nie wzbudzić uwagi hałasem.
  • Ustalono, że personalia zmarłego nie są prawdziwe; prawdopodobną inspiracją był bohater książki Joyce Carol Oates „You Must Remember This” o imieniu Lyle Stevick, który również próbował popełnić samobójstwo.
  • Stevik przed śmiercią gwałtownie stracił na wadze (mowa o ok. 18 kg); śledczy założyli to po nienaturalnie dużych ubraniach ofiary, a także po charakterystycznych dla bulimików ranach na dłoniach.
  • Ofiara nie miała żadnych znaków szczególnych, wyróżniono jedynie pieprzyk na podbródku i przyrośnięte płatki uszu.
  • Stevik miał bardzo zadbane zęby, co było efektem wielu zabiegów; wskazywało to, że mężczyzna nie pochodzi z biednej rodziny i sam nie miał problemów z finansami.

Poszlaki nie wnosiły za wiele do sprawy, były lakoniczne. Brakowało wskazówek, które pozwoliłyby jednoznacznie ocenić, kim naprawdę jest zmarły mężczyzna. Co ciekawe, policja zweryfikowała podany przy meldunku adres – okazało się, że mieści się pod nim inny hotel, w którym jednak nikt nie kojarzył mężczyzny. Jego osoby nie przypominali sobie także właściciele innych noclegów ani kierowcy autobusów, które od czasu do czasu kursowały do Amanda Park z okolicznych miast.

Policja liczyła na to, że wkrótce ktoś zgłosi zaginięcie osoby, której rysopis będzie się zgadzał z tajemniczym zmarłym. Mijały jednak tygodnie, a do służb nie zgłaszał się w tej sprawie absolutnie nikt. Niczego w sprawie nie wniosły także badania DNA. 

Ostatecznie ciało mężczyzny pochowano w miasteczku Aberdeen, położonym ok. 10 km od miejsca jego śmierci. Nie odbyła się żadna ceremonia, a nagrobek pozostał nieoznakowany.

Sprawy kryminalne rozwiązane po latach – to jedna z nich

Sprawa Lyle’a Stevika budziła mnóstwo pytań. Dlaczego zdecydował się na tak zagadkowe samobójstwo? Czemu wybrał akurat to miejsce? Jak nazywał się naprawdę? Kim był i skąd pochodził?

Śledczy wskazywali, że anonim może mieć latynoskie korzenie. Niektórzy zauważyli, że nosił on fryzurę charakterystyczną wówczas dla pochodzącej z Meksyku młodzieży. Inni twierdzili, że poszlaki prowadzą na Bałkany. Być może Lyle Stevik był tak naprawdę Lilą Steviciem?

Czy wiedział za dużo? A może ciążyły nad nim kłopoty finansowe, o których nigdy nikomu nie powiedział? Jego samobójstwo poprzedziły zamachy z 11 września – może mężczyzna stracił w nich kogoś bliskiego?

Wiele pytań pozostało bez odpowiedzi. Ze względu na osobliwość sprawy, po latach zrobiło się o niej głośno w sieci. Internauci z całego świata, którzy zapoznali się z historią Lyle’a Stevika, zaczęli angażować się we własne śledztwo. Zbierali poszlaki, analizowali bieg wydarzeń, zbierali pieniądze na wznowienie dochodzenia, walczyli o poznanie prawdy.

Właśnie dzięki takim działaniom w 2018 r. w sprawie osiągnięto przełom. Internauci uzbierali bardzo dużą sumę pieniędzy, która pozwoliła na precyzyjne przeanalizowanie izotopów szkliwa Stevika. Wyniki tych badań skierowano do fundacji “DNA Doe Project”, zajmującej się określaniem tożsamości nieznanych osób. Jej pracownicy porównali DNA Stevika do obecnych w sieci danych, które ludzie publikują dobrowolnie np. podczas tworzenia swoich własnych drzew genealogicznych online.

Następnie, przy współpracy z policją, fundacja dotarła do rodziny zmarłego. Jej członkowie byli zaskoczeni, ponieważ byli przekonani, że ich krewny żyje, lecz dobrowolnie się od nich oddalił. Ze względu na chęć zachowania prywatności (a może ze wstydu, że przez tyle lat nie zainteresowali się losem swojego bliskiego?) poprosili oni jednak o zachowanie prawdziwych personaliów Stevika w tajemnicy. 

Mężczyzna miał w chwili śmierci 25 lat, pochodził z rodziny o latynoskich korzeniach. W ten sposób tajemnicza sprawa dobiegła końca.

Sprawa Lyle’a Stevika – FAQ

Interesują Cię słynne sprawy kryminalne, w tym także i ta? Poznaj odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania!

1. Lyle Stevik o co chodzi?

Sprawa Lyle’a Stevika dotyczy tajemniczego samobójstwa młodego mężczyzny, które miało miejsce we wrześniu 2001 r. w USA. Policja uznała, że zmarły posługiwał się fałszywymi personaliami. Cała sytuacja była nierozwiązana do 2018 r., gdy odnaleziono rodzinę ofiary.

2. Kto to Lyle Stevik?

Lyle Stevik to młody mężczyzna, który w 2001 r. popełnił tajemnicze samobójstwo w motelu w Amanda Park w USA. Zmarły posługiwał się zmyślonymi personaliami, a brak poszlak uniemożliwił jego zidentyfikowanie aż przez 17 lat. Sprawa wzbudziła zainteresowanie milionów internautów.

3. Lyle Stevik prawdziwe imię

Po dotarciu do rodziny zmarłego, ta poprosiła policję o nieujawnianie prawdziwych danych mężczyzny znanego światu jako Lyle Stevik. Źródła internetowe wskazują jednak, że to urodzony w 1976 r. Christian Emiliano Lacunza.

4. Jakie są słynne niewyjaśnione sprawy kryminalne?

Rocznie mają miejsce tysiące spraw kryminalnych, które nigdy nie zostają rozwiązane. Możemy wśród nich wymienić słynne zaginięcie 3-letniej Madeleine McCann. W Polsce to z kolei zaginięcie Iwony Wieczorek czy zniknięcie rodziny Bogdańskich.

Michał Nieckarz
Pisanie to nie tylko moje hobby, ale i pomysł na przyszłość. Tworząc teksty, poszerzam swoją wiedzę i świetnie się bawię. Kocham sport, czytam dużo książek i nie lubię opóźnionych pociągów. Uważam też, że Marcin Prokop powinien mieć swój talk-show - oglądałbym.
error: Treści są zabezpieczone!