„Alarmy bombowe w całej Polsce. Ewakuacja urzędów, ministerstw i sądów”. Takie nagłówki pojawiały się we wszystkich serwisach informacyjnych w Polsce na początku tego roku. W kilku województwach z biur urzędników zostały ewakuowane wszystkie osoby, a następnie budynki przeszukano i zostały zabezpieczone. Na szczęście okazało się, że są to fałszywe alarmy. Podobny scenariusz miał miejsce tego roku w biurze Radosława Sikorskiego. Po dokonaniu czynności sprawdzających i tym razem okazało się, że teren biura jest bezpieczny.

Każda taka akcja to bardzo niebezpieczne zadanie dla oddziałów mundurowych i saperów, ponieważ służby te nie są w stanie przewidzieć, który zamach okaże się prawdziwy.

Znany nam z filmów akcji motyw odliczania czasu do wybuchu bomby może jest sztampowy i przerysowany, ale dla sapera każda sekunda to walka o życie. Swoje i innych. Dlatego powinien posługiwać się sprzętem, który skróci ten czas do minimum i da gwarancję zneutralizowania zagrożenia.

Przedstawiamy specjalistyczny sprzęt, który każda jednostka saperska (SPAP, Wojsko Polskie) powinna posiadać w swoim wyposażeniu. Chcielibyśmy również zgłębić sposób działania i rodzaje detektorów ładunków wybuchowych.

Rodzaje detektorów

Jedną z tańszych, choć mało precyzyjnych technik wykrywania, jest specjalnie wyszkolony pies, wytrenowany do wyszukiwania bomb. Zasób informacji, jakie uzyskujemy od psa, jest bardzo mały, jedyne, czego możemy się dowiedzieć, to gdzie znajduje się ładunek, ale nie uzyskamy innych, istotnych informacji.

Kolejnym sposobem jest wykorzystanie skanera rentgenowskiego. Jesteśmy w stanie prześwietlić podejrzany bagaż lub osobę, ale tym razem uzyskamy nieco więcej informacji. Na monitorze skanera zobaczymy wielkość i kształt obiektu, ale nie sprecyzujemy dokładnie z czym mamy do czynienia (wspominaliśmy o tym w artykule o bezpieczeństwie firmy – „Nasza firma, nasza twierdza„).

W celu sprawdzenia jaki materiał wybuchowy jest ukryty w bombie, najlepiej użyć tzw. „snifferów„. Są to detektory wychwytujące nawet najmniejsze cząsteczki zakazanych substancji. Cechują się ogromną precyzją pomiaru, szybkim czasem analizy oraz małym procentem fałszywych testów.

Detektor materiałów wybuchowych

Najnowsze urządzenia wykrywają najmniejsze ślady materiałów wybuchowych – z dokładnością do kilku jednostek ppt (parts per trillion, cząsteczek związku chemicznego przypadających na bilion cząsteczek roztworu).

Jedną z popularnych metod wykrywania cząsteczek jest FAIMS (Field Asymmetric Ion Mobility Spectrometry). Jest to dość skomplikowana metoda badania, ponieważ jonizacja następuje wskutek wyładowań kronowych. Może brzmi to dość skomplikowanie, ale żeby zobrazować Państwu sposób działania FAIMS zachęcam do oglądnięcia filmu z prezentacją:


Ostatnio miałem okazję przyjrzeć się mobilnemu detektorowi materiałów wybuchowych L-ION, który został opracowany przez laboratoria naukowe Inward Detection. Wcześniej nie spotkałem się z tego typu urządzeniami, ale prostota obsługi i funkcjonalność dodały mi chęci do zagłębienia się w tę tematykę.

Zacznijmy od początku

L-ION to niezwykle precyzyjne urządzenie, które posiada niewielkie wymiary, dzięki czemu wzrastają jego możliwości operacyjne. Z powodzeniem możemy go używać w nawet bardzo małych pomieszczeniach. Jeśli istnieje taka możliwość i potrzeba, jesteśmy w stanie umieścić go na robocie saperskim, ale o tym napiszę w dalszej części artykułu.

Co jest w stanie wykryć?

  • TNT (2,4,6-trinitrotoluen – trotyl) – sam związek jest stosunkowo bezpieczny, mało wrażliwy na uderzania, tarcie i potrzebuje wysokiej temperatury do inicjacji wybuchu. Używany jako wypełniacz min oraz jako nabój wiertniczy
  • RDX (heksogen) – stosowany do napełniania spłonek, artyleryjskich pocisków małokalibrowych. W połączeniu z trotylem napełnia się nim bomby lotnicze, miny itp.
  • PETN (tetraazotan pentaerytrotylu) – służy do wyrobu np. semtexu, oraz m. in. niewielkich ładunków kumulacyjnych.
  • C4 (Composition 4) – uzyskuje się go z mieszaniny RDX z rozpuszczonym spoiwem.
  • Semtex – kruszący materiał wybuchowy ogólnego zastosowania, o konsystencji plasteliny, potocznie nazywany czeskim plastikiem.
  • Nitrogliceryna – stosowana jako bardzo wrażliwy na uderzenia i inne bodźce materiał wybuchowy
  • EGDN (nitroglikol – diazotan glikolu etylenowego) Stosowany jako kruszący materiał wybuchowy.
  • Cyklonit – jedna z nitroamin heterocyklicznych, stosowana jako materiał wybuchowy.
  • Dynamit – materiał wybuchowy wynaleziony przez Alfreda Nobla (opatentowany w 1867 roku)
  • Czarny proch – był też używany w roli kruszącego materiału wybuchowego – obecnie jest wyparty z tych zastosowań, np. przez trotyl.
  • oraz inne pochodne mieszanki

Tryby pracy

L-ION jest w stanie wykryć niektóre związki poprzez bezpośrednią analizę cząsteczek lub wykrycie ich w oparach unoszących się w powietrzu. Właśnie w tym przypadku wykorzystuje on dwa niezależne obwody przepływu powietrza. Jeden z nich, służy do pobierania próbek, a drugi używa czystego, suchego powietrza, które oczyszcza detektor. Zapobiega to zanieczyszczeniom urządzenia. Można bez problemu korzystać z L-ION nawet w zabrudzonym i wilgotnym środowisku bez spadku dokładności. Dodatkowo wykrywacz wyposażony jest w laser, który jonizuje dyszę i zwiększa odległość detekcji nawet do 60 cm.

Drugi sposób detekcji cząstek korzysta ze zwykłej folii aluminiowej. Folię z próbką musimy umieścić na podgrzewaczu, a L-ION automatycznie i w kilka sekund poda nam wynik testu. Inne tego typu urządzenia potrzebują do sprawnej pracy specjalnych chusteczek dostarczanych przez producenta, niestety takie rozwiązania są niezwykle drogie w eksploatacji. W tym modelu wykrywacza nie są stosowane żadne materiały radioaktywne, co pozwala na bezpieczne użytkowanie detektora i nie wymaga specjalnych metod przechowywania i transportu.

Jak to działa?

FAIMS analizując próbki wykorzystuje specjalistyczne oprogramowanie, które porównuje materiał z wgranymi widmami znanych materiałów wybuchowych, ich pochodnych związków oraz mieszanek.

Obsługa

L-ION jest bardzo intuicyjny w użytkowaniu, nie trzeba specjalnie szkolić się z jego obsługi. Nie jest wymagana głęboka wiedza ani znajomość specyfikacji materiałów wybuchowych. Wynik wyświetlany jest po kilku sekundach na ekranie LCD w postaci jednoznacznych i czytelnych informacji.
Detektor wyposażony jest w łącze WiFi, dzięki czemu możemy zdalnie sterować urządzeniem za pomocą komputera, tabletu lub smartfona! Jak wspominałem wcześniej, można go zamontować na robocie saperskim i zdalnie pobierać próbki, bez ryzyka dla saperów i operatorów urządzenia. Dodatkowo zachowujemy wszystkie dane z każdej próbki i możemy przeanalizować je po zakończeniu zadania.

Podsumowując:

Najważniejsze cechy mobilnego wykrywacza materiałów wybuchowych L-ION

  • Najwyższy poziom czułości – bezkonkurencyjna odporność na zakłócenia i warunki środowiskowe
  • Niewrażliwy na zabrudzenia – dwa niezależne strumienie powietrza wyposażone w laser jonizujący, który zwiększa czułość systemu w trybie analizy oparów
  • Pewna detekcja nawet śladowych ilości materiałów wybuchowych – minimalne prawdopodobieństwo wystąpienia fałszywych alarmów
  • Szeroka gama wykrywanych materiałów wybuchowych, ich pochodnych i mieszanek
  • Alarm dźwiękowy i wizualny – informuje o wykryciu groźnej substancji
  • Technologia FAIMS – nie wykorzystuje substancji radioaktywnych
  • Brak wymaganej kalibracji urządzenia – automatyczna regulacja parametrów do bieżących warunków
  • Tani w eksploatacji – nie wymaga użycia specjalnych próbników ani gazów technicznych do pracy
  • Gwarancja – 24 miesiące

Firma Inward Detection ma w swojej ofercie niewiele urządzeń, ale każdy wyprodukowany przez nich model jest wykonany bardzo starannie oraz jest w stanie sprostać trudnym warunkom, jakie mogą mieć miejsce podczas wykonywania zadań saperskich. Niezwykła precyzja, czas pomiaru oraz znikomy procent fałszywych wyników sprawia, że urządzenie to można zakwalifikować do najlepszych w swojej kategorii na świecie. Sądzę, że oprócz wysoko wykwalifikowanych, doświadczonych saperów, każda jednostka saperska powinna posiadać L-ION.

Podziel się tym
Tweet about this on Twitter Share on Reddit Share on Google+ Share on Facebook Share on LinkedIn Email this to someone